Trzecia kolejka VI edycji Lesznowolskiej Ligi 6-stek przyniosła wszystko, czego można oczekiwać od amatorskiego futbolu – efektowne akcje, indywidualne popisy, zwroty akcji, walkę do ostatnich minut i… prawdziwy festiwal strzelecki.
W ośmiu spotkaniach obu dywizji padły aż 82 bramki. W Dywizji 1 komplet zwycięstw zachowały Bez Tlenu i CPN United, natomiast na zapleczu bezbłędni pozostają Lakoksy Oldboys. Najbardziej spektakularny wynik kolejki zanotowała CPN United Castilla, która pokonała Lamparty Lesznowola aż 18:2.
Po trzech seriach spotkań tabela zaczyna nabierać kształtu, ale do zakończenia rundy pozostały jeszcze cztery kolejki. A patrząc na to, co wydarzyło się w miniony weekend, przed nami może być jeszcze sporo niespodzianek.
DYWIZJA 1
Bez Tlenu – Rodzina Orlikone 5:3
MVP: Patryk Jasnoch
Bez Tlenu potrzebowało zaledwie dwóch minut, aby pokazać, z jakim nastawieniem wyszło na to spotkanie. Już w 2. minucie Patryk Jasnoch otworzył wynik, a chwilę później Alan Woźniak podwyższył na 2:0. Zespół z Piaseczna od początku ustawił się wysoko, agresywnie atakował rywali i skutecznie utrudniał Rodzinie Orlikone wyprowadzenie piłki.
Pierwsze minuty należały zdecydowanie do Bez Tlenu. Z czasem tempo nieco spadło i drużyna z Grójca zaczęła częściej utrzymywać się przy piłce, ale w 14. minucie kolejny błąd kosztował ją bramkę. Jasnoch świetnie wykorzystał wyjście bramkarza i zdobył swojego drugiego gola.
Wydawało się, że gospodarze mają spotkanie pod pełną kontrolą, ale tuż przed przerwą Andrzej Lityński dał Rodzinie sygnał do ataku. Gol na 3:1 sprawił, że druga połowa rozpoczęła się już przy zupełnie innym obrazie gry.
Rodzina przejęła inicjatywę i coraz odważniej szukała swoich szans. Mecz zrobił się bardziej fizyczny – w 31. minucie żółte kartki zobaczyli Alan Woźniak oraz Andrzej Lityński.
Kiedy wydawało się, że Rodzina może jeszcze wrócić do spotkania, Bez Tlenu ponownie uderzyło. Duet Jasnoch – Wojciech Gałek wyprowadził swoją drużynę na 4:1. Rodzina odpowiedziała trafieniem Sebastiana Kaweckiego, ale chwilę później Gałek popisał się jedną z najładniejszych akcji spotkania – przyjął piłkę z rywalem na plecach, obrócił się i uderzeniem od poprzeczki zdobył bramkę na 5:2. To trafienie zdecydowanie może powalczyć o miano bramki kolejki.
Kawecki odpowiedział jeszcze w końcówce, ustalając rezultat na 5:3, ale trzy punkty zostały po stronie Bez Tlenu.
Bez Tlenu po trzech kolejkach ma komplet 9 punktów i bilans bramkowy 21:10.
1 BAZA – Przecinak Łazy 6:2
MVP: Paweł Masłyk
Początek wcale nie zapowiadał tak zdecydowanego zwycięstwa 1 BAZY. To Przecinak Łazy rozpoczął odważniej i już w pierwszych minutach potrafił stworzyć zagrożenie. Po jednej z bardzo dobrze rozegranych akcji piłka zatrzymała się na poprzeczce.
1 BAZA przeczekała jednak mocny początek rywala i odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób. W 7. minucie Dawid Lewandowski wykorzystał kontratak i otworzył wynik. Minutę później po faulu w polu karnym Łukasz Wojdat pewnie wykorzystał rzut karny.
Od tego momentu role całkowicie się odwróciły.
Doświadczeni zawodnicy 1 BAZY zaczęli kontrolować tempo, cierpliwie budowali akcje i punktowali rywala. Maciej Górski podwyższył na 3:0, a w 18. minucie Tomasz Białek zakończył kolejną składną akcję czwartym trafieniem.
Przecinak próbował odpowiedzieć i kilkukrotnie potrafił przedostać się pod bramkę rywali, ale świetnie dysponowany był Paweł Masłyk. Bramkarz 1 BAZY zatrzymywał kolejne próby i był jednym z głównych powodów, dla których do przerwy na tablicy widniało 4:0.
Po zmianie stron Przecinak wreszcie znalazł sposób na bramkarza. Długie zagranie przez niemal całe boisko wykorzystał Jakub Sobota. 1 BAZA odpowiedziała jednak natychmiast. Kolejne trafienia dołożyli Lewandowski i Wojdat, a prowadzenie wzrosło do 6:1.
Sobota trafił jeszcze po raz drugi w końcówce, ale nie mogło to już zmienić losów spotkania.
6:2 i pierwsze zwycięstwo 1 BAZY w VI edycji. Bohaterem meczu został Paweł Masłyk, który przez całe spotkanie wielokrotnie ratował swój zespół.
CPN United – Torpeda Czaplinek 6:1
MVP: Artur Cybulski
CPN United przystępował do spotkania w mocno ograniczonym składzie. Torpeda Czaplinek miała zdecydowanie szerszą ławkę i mogła liczyć, że wraz z upływem czasu będzie to jej przewaga.
Boisko szybko zweryfikowało te założenia.
Już w 6. minucie po rzucie rożnym Jakub Jędrzejczyk otworzył wynik. CPN przejął kontrolę nad spotkaniem i zamknął Torpedę na jej połowie. Debiutanci długo bronili się skutecznie, a ich bramkarz miał mnóstwo pracy, ale kolejnych ataków było po prostu za dużo.
W 19. minucie obronę przełamał Artur Cybulski, a trzy minuty później do siatki trafił Kamil Roguski. Do przerwy było 3:0.
Po zmianie stron obraz spotkania nie uległ zmianie. CPN grał w swoim charakterystycznym stylu – krótkimi podaniami, cierpliwie i z dużą kontrolą nad piłką. Drugiego gola zdobył Artur Cybulski, efektownym uderzeniem z woleja popisał się Przemysław Czapla, a do siatki trafił również Sebastian Cybulski.
Torpeda doczekała się honorowego trafienia po niefortunnej interwencji Michała Grzymały, który skierował piłkę do własnej bramki. CPN miał jeszcze rzut karny, ale Artur Cybulski nie wykorzystał jedenastki.
Końcowe 6:1 pokazuje jednak skalę przewagi czterokrotnych mistrzów LL6. Nawet przy ograniczonej liczbie zawodników CPN potrafił kontrolować spotkanie przez praktycznie pełne 50 minut.
Po trzech kolejkach CPN ma 9 punktów i bilans 15:5.
Galacticos – Piaseczno/Błysk 5:8
MVP: Mykola Roshior
Jeśli ktoś szukał najbardziej szalonego spotkania III kolejki, znalazł je właśnie tutaj.
Początek był jeszcze stosunkowo spokojny. Piaseczno/Błysk częściej utrzymywało się przy piłce, ale pierwsze uderzyło Galacticos. W 15. minucie indywidualną akcję skutecznie zakończył Walery Kisin.
Piaseczno odpowiedziało za sprawą Mykoli Roshiora, ale jeszcze przed przerwą Oliwier Pierściński ponownie dał Galacticos prowadzenie. Do przerwy 2:1.
A potem zaczęło się prawdziwe strzelanie.
Roshior dwoma trafieniami odwrócił wynik na 2:3. Galacticos odpowiedziało natychmiast – Kisin i Pierściński sprawili, że zrobiło się 4:3. Kiedy Kisin dołożył następne trafienie, gospodarze prowadzili 5:3.
I właśnie wtedy Piaseczno/Błysk rozpoczęło swój koncert.
Roshior zdobywał kolejne bramki, a defensywa Galacticos nie była w stanie znaleźć na niego sposobu. Do tego Ramzi Harrabi oraz Vasyl Babiy dołożyli swoje trafienia i w krótkim czasie sytuacja zmieniła się diametralnie.
Z 3:5 zrobiło się 8:5 dla Piaseczna/Błysku.
Roshior zakończył spotkanie z aż sześcioma golami i asystą, zostając bezdyskusyjnym MVP jednego z najbardziej widowiskowych spotkań tej edycji.
Po trzech kolejkach Piaseczno/Błysk ma 6 punktów i pozostaje w ścisłej czołówce Dywizji 1.
Co dzieje się w Dywizji 1?
Po trzech kolejkach mamy dwóch niepokonanych liderów. Bez Tlenu i CPN United zgromadziły po 9 punktów, a o pierwszym miejscu decyduje obecnie bilans bramkowy – Bez Tlenu ma +11, CPN +10.
Za nimi znajdują się Piaseczno/Błysk i Rodzina Orlikone z dorobkiem 6 punktów. Galacticos oraz 1 BAZA mają po 3, natomiast Torpeda Czaplinek i Przecinak Łazy nadal czekają na pierwsze punkty.
I właśnie teraz robi się ciekawie – do końca rundy pozostały cztery kolejki.
DYWIZJA 2
Bimbrownicy – Lakoksy Oldboys 2:6
MVP: Filip Ciara
Początek spotkania był zupełnie inny niż sugerowałby końcowy rezultat. Oba zespoły podeszły do meczu cierpliwie, bez wysokiego pressingu, spokojnie budując akcje i czekając na błąd przeciwnika.
Pierwsi znaleźli przestrzeń Lakoksy. Co ciekawe, pierwsza bramka była efektem rodzinnej współpracy – Dariusz Ciarawykończył akcję po podaniu swojego syna Filipa.
Chwilę później prowadzenie Lakoksów wzrosło, a Bimbrownicy znaleźli się w trudnej sytuacji. Zdołali jeszcze złapać kontakt, ale przed przerwą Lakoksy wykorzystały bierne zachowanie defensywy i podwyższyły na 3:1.
Bimbrownikom nie pomagały również problemy kadrowe. Kontuzja wymusiła zmianę w bramce.
Druga połowa szybko przyniosła następny cios. Piotr Kisiel wyłożył piłkę Filipowi Ciarze, który nie zmarnował okazji.
Z czasem mecz stawał się coraz bardziej fizyczny. Bimbrownicy nie zamierzali się poddawać, stworzyli kilka bardzo dobrych okazji i zdołali jeszcze zmniejszyć stratę, ale Lakoksy zachowały kontrolę.
W końcówce przypieczętowały zwycięstwo 6:2.
Trzecia kolejka i trzecia wygrana. Lakoksy Oldboys pozostają jedynym zespołem Dywizji 2 z kompletem 9 punktów, a ich bilans to imponujące 30:10.
Friends – FC Cudee Mą 6:4
MVP: Bartłomiej Salczyński
To Cudee Mą zdecydowanie lepiej weszło w spotkanie. Szybko objęło prowadzenie, a po dobrze rozegranej dwójkowej akcji powiększyło przewagę do dwóch bramek.
Friends nie spanikowali.
Gospodarze zaczęli szukać swoich okazji w szybkich kontratakach. Najpierw złapali kontakt, później doprowadzili do wyrównania, a jeszcze przed przerwą całkowicie odwrócili spotkanie. Efektowny wolej dał im prowadzenie 3:2.
Po zmianie stron emocji nie brakowało. Cudee Mą szukało wyrównania, Friends uratowała poprzeczka, a w kilku kolejnych sytuacjach świetnie zachował się ich bramkarz.
Friends konsekwentnie realizowali jednak swój plan i powiększyli przewagę do dwóch bramek. Cudee odpowiedziało jeszcze trafieniem kontaktowym, przez co końcówka ponownie zrobiła się niezwykle nerwowa.
W ostatnich minutach w głównych rolach występowali bramkarze. Friends ostatecznie wytrzymali presję i zwyciężyli 6:4.
Ogromny udział w zwycięstwie miał Bartłomiej Salczyński, który zdobył trzy bramki, dołożył dwie asysty i został wybrany MVP.
Friends po trzech spotkaniach pozostają niepokonani – 7 punktów i drugie miejsce w tabeli.
Czarne Pantery United – Piwne Orły Gabryelin 3:5
MVP: Gracjan Brzeziński
Czarne Pantery mogły objąć prowadzenie jako pierwsze, ale mocny strzał z dystansu zatrzymał się na słupku.
Z czasem coraz większą kontrolę nad spotkaniem przejmowały Piwne Orły. Dłużej utrzymywały się przy piłce, a przewagę udokumentowały trafieniem. Kolejna akcja zakończyła się niefortunnym golem samobójczym Panter i zrobiło się 0:2.
Pantery nie zamierzały jednak odpuszczać. Najpierw po składnej dwójkowej akcji złapały kontakt, a następnie efektownym strzałem z dystansu doprowadziły do remisu.
Przy stanie 2:2 rozpoczął się show Gracjana Brzezińskiego.
Po faulu w polu karnym lider klasyfikacji strzelców pewnie wykorzystał jedenastkę, a następnie po indywidualnej akcji dołożył kolejne trafienie. Oskar Zieliński podwyższył prowadzenie strzałem z dystansu.
Czarne Pantery odpowiedziały jeszcze efektownym trafieniem Petera Freemana, ale na więcej zabrakło czasu.
Piwne Orły wygrały 5:3, a Brzeziński ponownie dołożył kolejne gole do swojego imponującego dorobku. Po trzech kolejkach ma już 14 trafień.
CPN United Castilla – Lamparty Lesznowola 18:2
MVP: Jan Szewczyk
To był najbardziej jednostronny mecz całej III kolejki.
CPN United Castilla od pierwszych minut przejęła całkowitą kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Lamparty zostały zmuszone do głębokiej defensywy, ale napór rywali był ogromny.
Już w pierwszych dziesięciu minutach CPN regularnie znajdował drogę do bramki. Hubert Borkowski, Jan Szewczyk i Krystian Strulak rozpoczęli strzelanie, a kolejne akcje tylko zwiększały przewagę.
Castilla nie zwalniała nawet przy bardzo wysokim prowadzeniu. Zespół grał szybko, regularnie wymieniał podania i konsekwentnie wykorzystywał kolejne wolne przestrzenie. Do ofensywnego koncertu dołączył również Wiktor Rajski.
Najbardziej wyróżnił się jednak Jan Szewczyk, który został wybrany MVP spotkania.
Końcowe 18:2 jest najwyższym wynikiem III kolejki i pozwoliło CPN United Castilla mocno poprawić bilans bramkowy. Po trzech spotkaniach zespół ma 22 zdobyte bramki, 9 straconych i 6 punktów.
Dla Lampartów był to natomiast bardzo trudny wieczór. Drużyna wciąż czeka na pierwsze punkty VI edycji.
Lakoksy na czele, ale za plecami robi się ciasno
Po trzech kolejkach Dywizji 2 jedynym zespołem z kompletem zwycięstw są Lakoksy Oldboys – 9 punktów i bilans 30:10.
Tuż za nimi znajdują się niepokonani Friends, którzy zgromadzili 7 punktów. Dalej mamy już ogromny ścisk. CPN United Castilla i Piwne Orły Gabryelin mają po 6 punktów, Bimbrownicy 4, a FC Cudee Mą 3.
Czarne Pantery United i Lamparty Lesznowola nadal czekają na pierwszą zdobycz punktową.
🔥 82 bramki. I dopiero trzy kolejki za nami!
III kolejka była zdecydowanie jedną z najbardziej bramkostrzelnych w tej edycji. 36 goli w Dywizji 1 i aż 46 w Dywizji 2 daje łącznie 82 trafienia w ośmiu spotkaniach.
Mamy też pierwsze wyraźne indywidualności. Gracjan Brzeziński po trzech występach ma już 14 bramek, Filip Ciaraprowadzi w klasyfikacji asystentów z ośmioma ostatnimi podaniami, a w Dywizji 1 kapitalne spotkanie rozegrał Mykola Roshior, który sześciokrotnie trafił do siatki przeciwko Galacticos.
Ale najważniejsze dopiero przed nami.
Za nami trzy z siedmiu kolejek. W obu dywizjach pozostały jeszcze po cztery spotkania dla każdej drużyny, więc obecny układ tabel może zmienić się bardzo szybko. Jedni będą bronić pozycji liderów, inni spróbują wrócić do walki o czołówkę, a zespoły pozostające bez punktów dostaną kolejne okazje na przełamanie.
VI edycja LL6 wchodzi w decydującą część.








