85 bramek, wielkie debiuty i bramkarskie show. Tak rozpoczęła się VI edycja LL6!

09/09/2026

85 bramek, wielkie debiuty i bramkarskie show. Tak rozpoczęła się VI edycja LL6!

Na taki powrót czekaliśmy. Pierwsza kolejka VI edycji Lesznowolskiej Ligi 6-stek przyniosła aż 85 bramek w ośmiu spotkaniach, efektowne debiuty, indywidualne popisy i mecze, których wynik zmieniał się niemal z minuty na minutę. Jedni już na starcie wysłali rywalom wyraźny sygnał, inni przekonali się, że w tym sezonie o punkty łatwo nie będzie.Po tygodniach przygotowań, kompletowania składów i przedsezonowych testów wreszcie zaczęło się granie o punkty. W niedzielę 6 września na boiska wybiegło 16 zespołów podzielonych na dwie dywizje.I już pierwsza kolejka pokazała, że VI edycja może być wyjątkowo ofensywna. W ośmiu meczach padło aż 85 goli – średnio ponad 10 na spotkanie.Same liczby nie opowiadają jednak wszystkiego. Za wynikami kryją się historie: świetny powrót CPN United po trudnej pierwszej połowie, kapitalny debiut GALACTICOS, bramkarz, który praktycznie wygrał mecz swojej drużynie, sześć bramek jednego zawodnika czy Piwne Orły, które mimo porażki miały w swoich szeregach piłkarza potrafiącego w pojedynkę przejść niemal całe boisko.DYWIZJA 1GALACTICOS 8:3 Przecinak ŁazyDebiut, który trudno było przeoczyćJeżeli GALACTICOS chcieli już w pierwszej kolejce pokazać, że nie przyszli do Dywizji 1 wyłącznie po doświadczenie, zrobili to bardzo przekonująco.Pierwszy sygnał wysłał w 6. minucie Krystian Wrzosek, otwierając wynik spotkania. Z czasem przewaga debiutanta stawała się coraz bardziej widoczna. GALACTICOS grali swobodnie, tworzyli kolejne sytuacje i jeszcze przed przerwą czterokrotnie znaleźli drogę do bramki rywala.Do szatni schodzili przy prowadzeniu 4:0.Kto spodziewał się reakcji Przecinaka zaraz po zmianie stron, szybko dostał kolejne dwa ciosy. Wrzosek trafił w 26. i 28. minucie, kompletując hat-tricka i podwyższając wynik na 6:0.I dopiero wtedy coś się zmieniło.GALACTICOS poczuli przewagę, pojawiło się więcej miejsca, a Przecinak postanowił zaryzykować. Między 40. a 45. minutą zespół z Łaz zdobył trzy bramki i nagle zrobiło się 6:3.Na wielki powrót było jednak za późno. W końcówce GALACTICOS odpowiedzieli jeszcze dwukrotnie i zamknęli spotkanie wynikiem 8:3.Jedną z głównych postaci inauguracji był Maciek Płazik. Dwa gole, cztery asysty i tytuł MVP oznaczają udział przy sześciu z ośmiu bramek swojego zespołu.GALACTICOS weszli do LL6 bez kompleksów.CPN United 5:2 Piaseczno/BłyskBeniaminek prowadził do przerwy. Potem przemówiło doświadczenie CPNTo miał być jeden z najciekawszych meczów inauguracji i długo wszystko wskazywało na to, że możemy doczekać się pierwszej dużej niespodzianki.CPN United potrzebował zaledwie dwóch minut, aby objąć prowadzenie. Michał Grzymała wykorzystał pierwszą okazję i dał czterokrotnym mistrzom idealne otwarcie.Piaseczno/Błysk nie zamierzało jednak przyglądać się grze rywala. Beniaminek zaczął coraz mocniej naciskać i w 10. minucie doprowadził do remisu.Kluczowy moment pierwszej połowy nastąpił w 18. minucie. Kamil Roguski zobaczył czerwoną kartkę po faulu na zawodniku wychodzącym sam na sam. Piaseczno wykorzystało przewagę, a w 21. minucie wyszło na prowadzenie 2:1.Do przerwy pachniało niespodzianką.Po zmianie stron zobaczyliśmy jednak zupełnie inny CPN.W 34. minucie ponownie trafił Grzymała. Siedem minut później Piotr Zieliński dał CPN prowadzenie 3:2 i od tego momentu doświadczeni mistrzowie zaczęli przejmować kontrolę nad spotkaniem.W końcówce Piaseczno dodatkowo skomplikowało swoją sytuację karami związanymi z nieprawidłowo przeprowadzonymi zmianami. CPN wykorzystał swoją szansę. Przemysław Czapla trafił w 44. minucie, a trzy minuty później zrobił to ponownie.Z 1:2 do 5:2.Piaseczno/Błysk pokazało, że po awansie może być niewygodnym przeciwnikiem również w najwyższej dywizji. CPN pokazał natomiast coś, co przez poprzednie edycje wielokrotnie było jego siłą – umiejętność odwracania spotkań, kiedy wynik przestaje układać się po jego myśli.Torpeda Czaplinek 2:5 Rodzina OrlikoneTorpeda trafiła pierwsza, ale Rodzina szybko przejęła meczNa swój historyczny, pierwszy ligowy gol Torpeda Czaplinek czekała zaledwie pięć minut.Alan Rozmyślowski dał debiutantowi prowadzenie 1:0 i przez chwilę mogło się wydawać, że drużyna, która dołączyła do stawki niemal w ostatniej chwili, sprawi na inaugurację niespodziankę.Rodzina Orlikone odpowiedziała jednak błyskawicznie.Już minutę później wyrównał Sebastian Sypulski, a w 15. minucie ten sam zawodnik zdobył drugą bramkę. Pięć minut później do siatki trafił Sebastian Kochaniak i sytuacja została całkowicie odwrócona – 1:3.Po przerwie Rodzina nie zamierzała oddawać inicjatywy. W 31. minucie Sebastian Kawecki podwyższył prowadzenie.Torpeda jeszcze raz spróbowała wrócić do spotkania. Dwie minuty później Jakub Adamek zdobył bramkę na 2:4. Do pełnego powrotu zabrakło jednak kolejnych konkretów.Rodzina spokojnie pilnowała przewagi, a w 50. minucie Kawecki swoim drugim trafieniem ustalił wynik na 5:2.Na szczególne wyróżnienie zasłużył również Jakub Jurnatowski, który za swoją postawę w bramce Rodziny otrzymał MVP spotkania.Torpeda zdobyła swoje pierwsze gole w LL6. Na pierwsze punkty będzie musiała jeszcze poczekać.1 BAZA 3:9 Bez TlenuBez Tlenu nie potrzebowało czasu na aklimatyzacjęPierwsza minuta. Gol. Piąta minuta. Kolejny gol.Bez Tlenu nie zamierzało spokojnie poznawać realiów Dywizji 1.Zespół rozpoczął spotkanie w imponującym tempie i bardzo szybko zbudował przewagę. 1 BAZA zdołała odpowiedzieć i przez fragment pierwszej połowy nawiązać walkę, ale miała poważny problem – brak zawodników na zmianę.Im dłużej trwało spotkanie, tym bardziej zaczynało mieć to znaczenie.Bez Tlenu utrzymywało wysokie tempo, wykorzystywało pojawiające się przestrzenie i konsekwentnie powiększało przewagę. Do przerwy prowadziło już 6:2.Po zmianie stron obraz meczu znacząco się nie zmienił. 1 BAZA próbowała się odgryzać i zdobyła jeszcze trzecią bramkę, ale wraz ze spadkiem sił coraz trudniej było powstrzymywać rozpędzonego przeciwnika.Bez Tlenu dołożyło kolejne trzy trafienia i zakończyło swój pierwszy mecz w LL6 efektownym zwycięstwem 9:3.Hat-trickami inaugurację zakończyli Patryk Jasnoch i Alan Woźniak, trzy asysty zanotował Aleksander Kanitarski, a MVP spotkania został bramkarz Jakub Pawlak.Dziewięć bramek na wejście do Dywizji 1. Trudno o bardziej czytelny sygnał dla pozostałych rywali.DYWIZJA 2Lamparty Lesznowola 4:15 Lakoksy OldboysPokaz siły Lakoksów i sześć bramek jednego zawodnikaW Mrokowie pierwsza kolejka rozpoczęła się od prawdziwego strzeleckiego koncertu.Początkowo Lamparty mogły jeszcze liczyć na swojego bramkarza. Patryk Kostana zatrzymywał pierwsze próby rywali i przez kilka minut utrzymywał zespół w grze.W końcu defensywa pękła.Wynik efektownym uderzeniem z woleja otworzył Dariusz Ciara. Lakoksy coraz swobodniej budowały akcje od własnej połowy, wykorzystywały przestrzeń i rozmontowywały defensywę przeciwnika.Do przerwy prowadziły 4:0.Lamparty po zmianie stron próbowały odpowiedzieć. Zdobyły pierwszą bramkę po przechwycie na połowie rywala, a później kolejne trafienia dokładał m.in. Damian Seliga.Problem polegał na tym, że praktycznie każda próba otwarcia gry oznaczała jeszcze więcej miejsca dla Lakoksów.A ci byli bezlitośni.Składne akcje, stałe fragmenty, szybkie przejście do ataku – przewaga rosła z każdą kolejną minutą. Ostatecznie licznik zatrzymał się dopiero przy wyniku 15:4.Bohaterem ofensywnym został Adam Lipka-Chudzik, autor aż sześciu bramek. Kapitalny występ zanotował również Filip Ciara – trzy gole, cztery asysty i MVP.Po pierwszej kolejce jedno jest pewne: Lakoksy Oldboys trzeba traktować poważnie.Piwne Orły Gabryelin 6:8 FC Cudee Mą14 goli i indywidualny popis Gracjana BrzezińskiegoJeżeli ktoś szukał meczu, który najlepiej pokazuje szaleństwo pierwszej kolejki, prawdopodobnie znalazł go właśnie tutaj.FC Cudee Mą rozpoczęło bardzo dobrze. Dwie składne akcje i dwie szybkie bramki dały zespołowi komfortową przewagę.Wtedy do gry wszedł Gracjan Brzeziński.Najpierw przejął piłkę i ruszył przez niemal całe boisko, mijając kolejnych przeciwników i kończąc kapitalną indywidualną akcję bramką. Chwilę później ponownie trafił – tym razem uderzeniem zza pola karnego.Było 2:2.Cudee Mą odpowiedziało pięknym trafieniem z dystansu, ale Piwne Orły miały tego dnia Brzezińskiego. Kolejny rajd od połowy boiska i kolejna bramka oznaczały remis 3:3.Chwilę później Orły po raz pierwszy wyszły na prowadzenie.I właśnie wtedy mecz ponownie się odwrócił.Cudee Mą nie spanikowało. Wróciło do spokojnego operowania piłką i jeszcze przed przerwą odzyskało przewagę.Po zmianie stron to właśnie ten sposób gry okazał się kluczowy. Cudee Mą dłużej utrzymywało się przy piłce, uspokajało tempo, a kolejne dobrze konstruowane akcje przynosiły następne bramki.Piwne Orły za każdym razem próbowały wracać. Brzeziński zakończył mecz z czterema golami, ale tym razem nawet taki indywidualny występ nie wystarczył.FC Cudee Mą wygrało 8:6 i po triumfie w turnieju przedsezonowym potwierdziło, że również w lidze zamierza walczyć o najwyższe miejsca.CPN United Castilla 2:6 FriendsCPN atakował. Friends mieli bramkarza, który zatrzymywał niemal wszystkoWynik 6:2 może sugerować jednostronne spotkanie.Nic bardziej mylnego.CPN United Castilla szczególnie w pierwszej połowie potrafiło stworzyć sobie sporo sytuacji. Problem był jeden – w bramce Friends stał Patryk Olszański.I rozgrywał kapitalne zawody.Bramkarz Friends zatrzymywał kolejne próby Castilli, a ozdobą jego występu były między innymi podwójna i potrójna interwencja podczas kolejnych ataków przeciwnika.Friends nie ograniczali się jednak wyłącznie do obrony. Potrafili zagrać dłuższą piłkę, ale gdy pojawiała się możliwość spokojnego rozegrania, pokazywali również, że dobrze czują się w ataku pozycyjnym.Co najważniejsze – byli skuteczni.Już w 1. minucie wynik otworzył Bartłomiej Sałczyński. Do przerwy CPN częściej szukał swoich okazji, ale nie potrafił znaleźć sposobu na Olszańskiego.W drugiej połowie Friends złapali jeszcze większy luz. Zaczęli dłużej utrzymywać się przy piłce, podczas gdy Castilla – zmuszona do gonienia wyniku – coraz mocniej się otwierała.CPN zdobył dwie bramki, ale Friends odpowiedzieli kolejnymi trafieniami i zakończyli swój debiut w LL6 zwycięstwem 6:2.Olszański został MVP.I tym razem naprawdę trudno wyobrazić sobie inny wybór.Bimbrownicy 5:2 Czarne Pantery UnitedNajpierw 2:0, później 2:2. A potem Bimbrownicy zadali decydujące ciosyTo był prawdopodobnie jeden z najbardziej wyrównanych meczów pierwszej kolejki.Początek należał przede wszystkim do bramkarzy. Obie drużyny podchodziły do siebie z respektem, badały możliwości przeciwnika i długo szukały przestrzeni.W 17. minucie znaleźli ją Bimbrownicy. Tomek Taraszewski otworzył wynik, a jeszcze przed przerwą Rafał Grabiński podwyższył na 2:0.Wydawało się, że doświadczeni Bimbrownicy mają mecz pod kontrolą.Czarne Pantery miały jednak inny plan.Po przerwie najpierw zdobyły bramkę po sytuacji sam na sam, a chwilę później wykorzystały błąd przy rozegraniu piłki przez bramkarza Bimbrowników.W ciągu dwóch minut zrobiło się 2:2.Mecz zaczynał się właściwie od nowa.Wtedy ciężar gry wziął na siebie Michał Kowalski. Bimbrownicy ponownie wyszli na prowadzenie, a Czarne Pantery, próbując wysoko odebrać piłkę i doprowadzić do kolejnego remisu, musiały podjąć większe ryzyko.To otworzyło gospodarzom przestrzeń do kontrataków.W 47. minucie Marcin Chmielewski zdobył bramkę na 4:2, a w samej końcówce Rafał Grabiński postawił kropkę nad „i”.5:2 dla Bimbrowników.Wynik jest wyraźny, ale nie oddaje tego, jak długo losy tego spotkania pozostawały otwarte.Pierwsze sygnały zostały wysłanePo jednej kolejce nie rozdaje się medali i nie wygrywa ligi. Można jednak wysłać rywalom pierwszy komunikat.GALACTICOS i Bez Tlenu zrobiły to bardzo wyraźnie, zdobywając odpowiednio osiem i dziewięć bramek w swoich debiutach. CPN United pokazał doświadczenie, odwracając 1:2 na 5:2. Rodzina Orlikone rozpoczęła sezon od solidnego zwycięstwa.W Dywizji 2 najmocniej huknęły Lakoksy Oldboys – piętnaście bramek trudno zignorować. FC Cudee Mą potwierdziło formę z turnieju przedsezonowego, Friends przywitali się z ligą zwycięstwem, a Bimbrownicy pokazali, że nawet po utracie dwubramkowej przewagi potrafią ponownie przejąć kontrolę nad spotkaniem.Były też indywidualne historie pierwszego weekendu: 6 goli Adama Lipki-Chudzika, 4 gole Gracjana Brzezińskiego, 2 gole i 4 asysty Maćka Płazika czy bramkarski koncert Patryka Olszańskiego.A wszystko to wydarzyło się w ciągu zaledwie jednej kolejki.8 meczów. 85 bramek. 16 drużyn.Jeżeli inauguracja miała być zapowiedzią tego, co czeka nas w VI edycji Lesznowolskiej Ligi 6-stek, możemy szykować się na bardzo ciekawy sezon.Pierwsze karty zostały odkryte. Ale odpowiedź na najważniejsze pytanie – kto naprawdę będzie rozdawał karty w tej edycji – dopiero przed nami. ⚽🔥

Dywizja 2

Strzelcy

Adam Lipka-Chudzik
  1. 1. Adam Lipka-ChudzikGole: 6
  2. 2. Gracjan BrzezinskiGole: 4
  3. 3. Bartłomiej SalczyńskiGole: 3
Zobacz wszystkie

Asystenci

Filip Ciara
  1. 1. Filip CiaraAsysty: 4
  2. 2. Łuksz KowalskiAsysty: 3
  3. 3. Bartosz WoźniakAsysty: 3
Zobacz wszystkie

Aktualności

85 bramek, wielkie debiuty i bramkarskie show. Tak rozpoczęła się VI edycja LL6!

85 bramek, wielkie debiuty i bramkarskie show. Tak rozpoczęła się VI edycja LL6!

Na taki powrót czekaliśmy. Pierwsza kolejka VI edycji Lesznowolskiej Ligi 6-stek przyniosła aż 85 bramek w ośmiu spotkaniach, efektowne debiuty, indywidualne popisy i mecze, których wynik zmieniał się niemal z minuty na minutę. Jedni już na starcie wysłali rywalom wyraźny sygnał, inni przekonali się, że w tym sezonie o punkty łatwo nie będzie.Po tygodniach przygotowań, kompletowania składów i przedsezonowych testów wreszcie zaczęło się granie o punkty. W niedzielę 6 września na boiska wybiegło 16 zespołów podzielonych na dwie dywizje.I już pierwsza kolejka pokazała, że VI edycja może być wyjątkowo ofensywna. W ośmiu meczach padło aż 85 goli – średnio ponad 10 na spotkanie.Same liczby nie opowiadają jednak wszystkiego. Za wynikami kryją się historie: świetny powrót CPN United po trudnej pierwszej połowie, kapitalny debiut GALACTICOS, bramkarz, który praktycznie wygrał mecz swojej drużynie, sześć bramek jednego zawodnika czy Piwne Orły, które mimo porażki miały w swoich szeregach piłkarza potrafiącego w pojedynkę przejść niemal całe boisko.DYWIZJA 1GALACTICOS 8:3 Przecinak ŁazyDebiut, który trudno było przeoczyćJeżeli GALACTICOS chcieli już w pierwszej kolejce pokazać, że nie przyszli do Dywizji 1 wyłącznie po doświadczenie, zrobili to bardzo przekonująco.Pierwszy sygnał wysłał w 6. minucie Krystian Wrzosek, otwierając wynik spotkania. Z czasem przewaga debiutanta stawała się coraz bardziej widoczna. GALACTICOS grali swobodnie, tworzyli kolejne sytuacje i jeszcze przed przerwą czterokrotnie znaleźli drogę do bramki rywala.Do szatni schodzili przy prowadzeniu 4:0.Kto spodziewał się reakcji Przecinaka zaraz po zmianie stron, szybko dostał kolejne dwa ciosy. Wrzosek trafił w 26. i 28. minucie, kompletując hat-tricka i podwyższając wynik na 6:0.I dopiero wtedy coś się zmieniło.GALACTICOS poczuli przewagę, pojawiło się więcej miejsca, a Przecinak postanowił zaryzykować. Między 40. a 45. minutą zespół z Łaz zdobył trzy bramki i nagle zrobiło się 6:3.Na wielki powrót było jednak za późno. W końcówce GALACTICOS odpowiedzieli jeszcze dwukrotnie i zamknęli spotkanie wynikiem 8:3.Jedną z głównych postaci inauguracji był Maciek Płazik. Dwa gole, cztery asysty i tytuł MVP oznaczają udział przy sześciu z ośmiu bramek swojego zespołu.GALACTICOS weszli do LL6 bez kompleksów.CPN United 5:2 Piaseczno/BłyskBeniaminek prowadził do przerwy. Potem przemówiło doświadczenie CPNTo miał być jeden z najciekawszych meczów inauguracji i długo wszystko wskazywało na to, że możemy doczekać się pierwszej dużej niespodzianki.CPN United potrzebował zaledwie dwóch minut, aby objąć prowadzenie. Michał Grzymała wykorzystał pierwszą okazję i dał czterokrotnym mistrzom idealne otwarcie.Piaseczno/Błysk nie zamierzało jednak przyglądać się grze rywala. Beniaminek zaczął coraz mocniej naciskać i w 10. minucie doprowadził do remisu.Kluczowy moment pierwszej połowy nastąpił w 18. minucie. Kamil Roguski zobaczył czerwoną kartkę po faulu na zawodniku wychodzącym sam na sam. Piaseczno wykorzystało przewagę, a w 21. minucie wyszło na prowadzenie 2:1.Do przerwy pachniało niespodzianką.Po zmianie stron zobaczyliśmy jednak zupełnie inny CPN.W 34. minucie ponownie trafił Grzymała. Siedem minut później Piotr Zieliński dał CPN prowadzenie 3:2 i od tego momentu doświadczeni mistrzowie zaczęli przejmować kontrolę nad spotkaniem.W końcówce Piaseczno dodatkowo skomplikowało swoją sytuację karami związanymi z nieprawidłowo przeprowadzonymi zmianami. CPN wykorzystał swoją szansę. Przemysław Czapla trafił w 44. minucie, a trzy minuty później zrobił to ponownie.Z 1:2 do 5:2.Piaseczno/Błysk pokazało, że po awansie może być niewygodnym przeciwnikiem również w najwyższej dywizji. CPN pokazał natomiast coś, co przez poprzednie edycje wielokrotnie było jego siłą – umiejętność odwracania spotkań, kiedy wynik przestaje układać się po jego myśli.Torpeda Czaplinek 2:5 Rodzina OrlikoneTorpeda trafiła pierwsza, ale Rodzina szybko przejęła meczNa swój historyczny, pierwszy ligowy gol Torpeda Czaplinek czekała zaledwie pięć minut.Alan Rozmyślowski dał debiutantowi prowadzenie 1:0 i przez chwilę mogło się wydawać, że drużyna, która dołączyła do stawki niemal w ostatniej chwili, sprawi na inaugurację niespodziankę.Rodzina Orlikone odpowiedziała jednak błyskawicznie.Już minutę później wyrównał Sebastian Sypulski, a w 15. minucie ten sam zawodnik zdobył drugą bramkę. Pięć minut później do siatki trafił Sebastian Kochaniak i sytuacja została całkowicie odwrócona – 1:3.Po przerwie Rodzina nie zamierzała oddawać inicjatywy. W 31. minucie Sebastian Kawecki podwyższył prowadzenie.Torpeda jeszcze raz spróbowała wrócić do spotkania. Dwie minuty później Jakub Adamek zdobył bramkę na 2:4. Do pełnego powrotu zabrakło jednak kolejnych konkretów.Rodzina spokojnie pilnowała przewagi, a w 50. minucie Kawecki swoim drugim trafieniem ustalił wynik na 5:2.Na szczególne wyróżnienie zasłużył również Jakub Jurnatowski, który za swoją postawę w bramce Rodziny otrzymał MVP spotkania.Torpeda zdobyła swoje pierwsze gole w LL6. Na pierwsze punkty będzie musiała jeszcze poczekać.1 BAZA 3:9 Bez TlenuBez Tlenu nie potrzebowało czasu na aklimatyzacjęPierwsza minuta. Gol. Piąta minuta. Kolejny gol.Bez Tlenu nie zamierzało spokojnie poznawać realiów Dywizji 1.Zespół rozpoczął spotkanie w imponującym tempie i bardzo szybko zbudował przewagę. 1 BAZA zdołała odpowiedzieć i przez fragment pierwszej połowy nawiązać walkę, ale miała poważny problem – brak zawodników na zmianę.Im dłużej trwało spotkanie, tym bardziej zaczynało mieć to znaczenie.Bez Tlenu utrzymywało wysokie tempo, wykorzystywało pojawiające się przestrzenie i konsekwentnie powiększało przewagę. Do przerwy prowadziło już 6:2.Po zmianie stron obraz meczu znacząco się nie zmienił. 1 BAZA próbowała się odgryzać i zdobyła jeszcze trzecią bramkę, ale wraz ze spadkiem sił coraz trudniej było powstrzymywać rozpędzonego przeciwnika.Bez Tlenu dołożyło kolejne trzy trafienia i zakończyło swój pierwszy mecz w LL6 efektownym zwycięstwem 9:3.Hat-trickami inaugurację zakończyli Patryk Jasnoch i Alan Woźniak, trzy asysty zanotował Aleksander Kanitarski, a MVP spotkania został bramkarz Jakub Pawlak.Dziewięć bramek na wejście do Dywizji 1. Trudno o bardziej czytelny sygnał dla pozostałych rywali.DYWIZJA 2Lamparty Lesznowola 4:15 Lakoksy OldboysPokaz siły Lakoksów i sześć bramek jednego zawodnikaW Mrokowie pierwsza kolejka rozpoczęła się od prawdziwego strzeleckiego koncertu.Początkowo Lamparty mogły jeszcze liczyć na swojego bramkarza. Patryk Kostana zatrzymywał pierwsze próby rywali i przez kilka minut utrzymywał zespół w grze.W końcu defensywa pękła.Wynik efektownym uderzeniem z woleja otworzył Dariusz Ciara. Lakoksy coraz swobodniej budowały akcje od własnej połowy, wykorzystywały przestrzeń i rozmontowywały defensywę przeciwnika.Do przerwy prowadziły 4:0.Lamparty po zmianie stron próbowały odpowiedzieć. Zdobyły pierwszą bramkę po przechwycie na połowie rywala, a później kolejne trafienia dokładał m.in. Damian Seliga.Problem polegał na tym, że praktycznie każda próba otwarcia gry oznaczała jeszcze więcej miejsca dla Lakoksów.A ci byli bezlitośni.Składne akcje, stałe fragmenty, szybkie przejście do ataku – przewaga rosła z każdą kolejną minutą. Ostatecznie licznik zatrzymał się dopiero przy wyniku 15:4.Bohaterem ofensywnym został Adam Lipka-Chudzik, autor aż sześciu bramek. Kapitalny występ zanotował również Filip Ciara – trzy gole, cztery asysty i MVP.Po pierwszej kolejce jedno jest pewne: Lakoksy Oldboys trzeba traktować poważnie.Piwne Orły Gabryelin 6:8 FC Cudee Mą14 goli i indywidualny popis Gracjana BrzezińskiegoJeżeli ktoś szukał meczu, który najlepiej pokazuje szaleństwo pierwszej kolejki, prawdopodobnie znalazł go właśnie tutaj.FC Cudee Mą rozpoczęło bardzo dobrze. Dwie składne akcje i dwie szybkie bramki dały zespołowi komfortową przewagę.Wtedy do gry wszedł Gracjan Brzeziński.Najpierw przejął piłkę i ruszył przez niemal całe boisko, mijając kolejnych przeciwników i kończąc kapitalną indywidualną akcję bramką. Chwilę później ponownie trafił – tym razem uderzeniem zza pola karnego.Było 2:2.Cudee Mą odpowiedziało pięknym trafieniem z dystansu, ale Piwne Orły miały tego dnia Brzezińskiego. Kolejny rajd od połowy boiska i kolejna bramka oznaczały remis 3:3.Chwilę później Orły po raz pierwszy wyszły na prowadzenie.I właśnie wtedy mecz ponownie się odwrócił.Cudee Mą nie spanikowało. Wróciło do spokojnego operowania piłką i jeszcze przed przerwą odzyskało przewagę.Po zmianie stron to właśnie ten sposób gry okazał się kluczowy. Cudee Mą dłużej utrzymywało się przy piłce, uspokajało tempo, a kolejne dobrze konstruowane akcje przynosiły następne bramki.Piwne Orły za każdym razem próbowały wracać. Brzeziński zakończył mecz z czterema golami, ale tym razem nawet taki indywidualny występ nie wystarczył.FC Cudee Mą wygrało 8:6 i po triumfie w turnieju przedsezonowym potwierdziło, że również w lidze zamierza walczyć o najwyższe miejsca.CPN United Castilla 2:6 FriendsCPN atakował. Friends mieli bramkarza, który zatrzymywał niemal wszystkoWynik 6:2 może sugerować jednostronne spotkanie.Nic bardziej mylnego.CPN United Castilla szczególnie w pierwszej połowie potrafiło stworzyć sobie sporo sytuacji. Problem był jeden – w bramce Friends stał Patryk Olszański.I rozgrywał kapitalne zawody.Bramkarz Friends zatrzymywał kolejne próby Castilli, a ozdobą jego występu były między innymi podwójna i potrójna interwencja podczas kolejnych ataków przeciwnika.Friends nie ograniczali się jednak wyłącznie do obrony. Potrafili zagrać dłuższą piłkę, ale gdy pojawiała się możliwość spokojnego rozegrania, pokazywali również, że dobrze czują się w ataku pozycyjnym.Co najważniejsze – byli skuteczni.Już w 1. minucie wynik otworzył Bartłomiej Sałczyński. Do przerwy CPN częściej szukał swoich okazji, ale nie potrafił znaleźć sposobu na Olszańskiego.W drugiej połowie Friends złapali jeszcze większy luz. Zaczęli dłużej utrzymywać się przy piłce, podczas gdy Castilla – zmuszona do gonienia wyniku – coraz mocniej się otwierała.CPN zdobył dwie bramki, ale Friends odpowiedzieli kolejnymi trafieniami i zakończyli swój debiut w LL6 zwycięstwem 6:2.Olszański został MVP.I tym razem naprawdę trudno wyobrazić sobie inny wybór.Bimbrownicy 5:2 Czarne Pantery UnitedNajpierw 2:0, później 2:2. A potem Bimbrownicy zadali decydujące ciosyTo był prawdopodobnie jeden z najbardziej wyrównanych meczów pierwszej kolejki.Początek należał przede wszystkim do bramkarzy. Obie drużyny podchodziły do siebie z respektem, badały możliwości przeciwnika i długo szukały przestrzeni.W 17. minucie znaleźli ją Bimbrownicy. Tomek Taraszewski otworzył wynik, a jeszcze przed przerwą Rafał Grabiński podwyższył na 2:0.Wydawało się, że doświadczeni Bimbrownicy mają mecz pod kontrolą.Czarne Pantery miały jednak inny plan.Po przerwie najpierw zdobyły bramkę po sytuacji sam na sam, a chwilę później wykorzystały błąd przy rozegraniu piłki przez bramkarza Bimbrowników.W ciągu dwóch minut zrobiło się 2:2.Mecz zaczynał się właściwie od nowa.Wtedy ciężar gry wziął na siebie Michał Kowalski. Bimbrownicy ponownie wyszli na prowadzenie, a Czarne Pantery, próbując wysoko odebrać piłkę i doprowadzić do kolejnego remisu, musiały podjąć większe ryzyko.To otworzyło gospodarzom przestrzeń do kontrataków.W 47. minucie Marcin Chmielewski zdobył bramkę na 4:2, a w samej końcówce Rafał Grabiński postawił kropkę nad „i”.5:2 dla Bimbrowników.Wynik jest wyraźny, ale nie oddaje tego, jak długo losy tego spotkania pozostawały otwarte.Pierwsze sygnały zostały wysłanePo jednej kolejce nie rozdaje się medali i nie wygrywa ligi. Można jednak wysłać rywalom pierwszy komunikat.GALACTICOS i Bez Tlenu zrobiły to bardzo wyraźnie, zdobywając odpowiednio osiem i dziewięć bramek w swoich debiutach. CPN United pokazał doświadczenie, odwracając 1:2 na 5:2. Rodzina Orlikone rozpoczęła sezon od solidnego zwycięstwa.W Dywizji 2 najmocniej huknęły Lakoksy Oldboys – piętnaście bramek trudno zignorować. FC Cudee Mą potwierdziło formę z turnieju przedsezonowego, Friends przywitali się z ligą zwycięstwem, a Bimbrownicy pokazali, że nawet po utracie dwubramkowej przewagi potrafią ponownie przejąć kontrolę nad spotkaniem.Były też indywidualne historie pierwszego weekendu: 6 goli Adama Lipki-Chudzika, 4 gole Gracjana Brzezińskiego, 2 gole i 4 asysty Maćka Płazika czy bramkarski koncert Patryka Olszańskiego.A wszystko to wydarzyło się w ciągu zaledwie jednej kolejki.8 meczów. 85 bramek. 16 drużyn.Jeżeli inauguracja miała być zapowiedzią tego, co czeka nas w VI edycji Lesznowolskiej Ligi 6-stek, możemy szykować się na bardzo ciekawy sezon.Pierwsze karty zostały odkryte. Ale odpowiedź na najważniejsze pytanie – kto naprawdę będzie rozdawał karty w tej edycji – dopiero przed nami. ⚽🔥

09/09/2026

VI edycja LL6 rusza! Osiem spotkań na otwarcie sezonu

VI edycja LL6 rusza! Osiem spotkań na otwarcie sezonu

Koniec przygotowań, kompletowania składów, turnieju przedsezonowego i ostatnich zmian w terminarzu. W niedzielę 6 września Lesznowolska Liga 6-stek rozpocznie VI edycję. Na dwóch boiskach zobaczymy osiem spotkań, a już pierwsza kolejka przynosi kilka pojedynków, które mogą sporo powiedzieć o układzie sił w obu dywizjach.Przez ostatnie tygodnie drużyny budowały składy, rozgrywały sparingi i przygotowywały się do sezonu. Część z nich miała również okazję sprawdzić się podczas turnieju przedsezonowego w Łazach. Od niedzieli nie będzie już jednak miejsca na testy. Każdy gol, każda interwencja i – przede wszystkim – każdy punkt będą miały znaczenie.VI edycję rozpoczynamy w pełnym składzie. 16 zespołów zostało podzielonych na dwie ośmiozespołowe dywizje.Pierwszego dnia rozegranych zostanie osiem spotkań – Dywizja 1 zagra na Orliku w Łazach, a Dywizja 2 na boisku w Mrokowie. Pierwsze mecze rozpoczną się o 15:00, ostatnie o 18:00. Dywizja 1. Mistrz, beniaminkowie i wielkie niewiadomePierwsza dywizja zapowiada się wyjątkowo interesująco. Z jednej strony mamy zespoły doskonale znane z poprzednich edycji, z CPN United na czele. Z drugiej – drużyny, które dopiero będą budowały swoją historię na najwyższym poziomie LL6.Do tego doszła zmiana niemal w ostatniej chwili. Wolne miejsce w stawce uzupełniła Torpeda Czaplinek, dzięki czemu Dywizja 1 wystartuje z kompletem ośmiu drużyn.Już pierwszego dnia zobaczymy cztery bardzo różne historie.15:00 | GALACTICOS – Przecinak ŁazySezon w Dywizji 1 otworzy starcie GALACTICOS z Przecinakiem Łazy. GALACTICOS to jedna z nowych ekip w LL6, ale nie drużyna bez doświadczenia. Zespół ma za sobą bardzo udane występy w innych amatorskich rozgrywkach i wchodzi do naszej ligi z ambicją, aby od początku rywalizować z najlepszymi.Po drugiej stronie stanie Przecinak Łazy – zespół, którego w Lesznowolskiej Lidze przedstawiać szerzej nie trzeba. Przecinak swoją drogę do najwyższej dywizji wywalczył sportowo, wcześniej zwyciężając rywalizację w Dywizji 2.To będzie ciekawa konfrontacja dwóch różnych historii. Nowa, głodna sukcesu drużyna kontra ekipa, która zna już specyfikę LL6 i wie, czego spodziewać się od ligowej rywalizacji.Pierwszy gwizdek sezonu może od razu przynieść odpowiedź na pytanie: jak mocni naprawdę są GALACTICOS na tle pierwszej dywizji?16:00 | CPN United – Piaseczno/BłyskJeżeli szukać jednego z najciekawszych spotkań pierwszej kolejki, trudno przejść obojętnie obok tej pary.CPN United – Piaseczno/Błysk.CPN to marka, która jest związana z LL6 praktycznie od początku. Czterokrotni mistrzowie ligi, zespół oparty na zawodnikach, którzy doskonale się znają, i drużyna, która swoją jakość pokazała również poza naszymi rozgrywkami. W 2026 roku CPN znalazł się w czołowej czwórce Mistrzostw Polski SOCCA, potwierdzając, że lokalna drużyna może skutecznie rywalizować również na arenie ogólnopolskiej.W niedzielę nie dostanie jednak łatwego rywala na rozpoczęcie sezonu.Piaseczno/Błysk w poprzedniej edycji przebojem przeszedł przez Dywizję 2. Debiutancki sezon zakończył na pierwszym miejscu, bez porażki, wywalczając awans na najwyższy poziom.Dodatkowy sygnał wysłał podczas turnieju przedsezonowego. Piaseczno/Błysk wygrał rywalizację w Dywizji 1, zdobywając aż 13 bramek w dwóch spotkaniach.Teraz poprzeczka powędruje jednak zdecydowanie wyżej.Mistrz kontra beniaminek. Doświadczenie kontra zespół, który dopiero chce udowodnić, że awans nie był przypadkiem.Na papierze to jeden z tych meczów, od których trudno oderwać wzrok.17:00 | Torpeda Czaplinek – Rodzina OrlikeoneJeszcze kilka dni temu nie wiedzieliśmy, kto zajmie ostatnie wolne miejsce w Dywizji 1. W niedzielę o 17:00 nowy zespół już stanie na boisku.Torpeda Czaplinek zadebiutuje w LL6 przeciwko Rodzinie Orlikeone.Torpeda weszła do ligi dosłownie rzutem na taśmę. Zespół tworzą chłopaki znający się od dzieciństwa, których od lat łączy piłka. Pomysł na drużynę powstał już w 2023 roku, ale na jego realizację trzeba było poczekać niemal trzy lata.Teraz nie będzie długiego okresu adaptacyjnego. Pierwszym przystankiem od razu jest Dywizja 1.Rywalem będzie Rodzina Orlikeone, czyli drużyna ze znacznie większym doświadczeniem w naszych rozgrywkach. To ekipa zbudowana przede wszystkim na relacjach – wielu jej zawodników zna się ze wspólnego grania na Orliku od lat. W poprzednich sezonach pokazywała już, że potrafi walczyć do końca i sprawiać problemy mocnym przeciwnikom.Dla Torpedy będzie to pierwsza odpowiedź na pytanie, jak szybko zespół potrafi odnaleźć się w nowym środowisku. Dla Rodziny – okazja, której nie można zlekceważyć. Nowy przeciwnik oznacza bowiem również niewiele materiału do analizy.18:00 | 1 BAZA – Bez TlenuPierwszy dzień Dywizji 1 zamknie spotkanie 1 BAZY z Bez Tlenu. I tutaj również trudno przewidzieć, czego dokładnie się spodziewać.1 BAZA wnosi do ligi doświadczenie futsalowe. Drużyna pokazała już swoje możliwości podczas organizowanego przez nas turnieju halowego OPEN, w którym zajęła trzecie miejsce. Teraz czeka ją jednak regularna ligowa rywalizacja na Orliku.Bez Tlenu to z kolei młody projekt z Piaseczna. Zespół powstał stosunkowo niedawno, ale zdążył już pokazać potencjał w innych rozgrywkach. W II lidze Dragon League zakończył rywalizację w ścisłej czołówce.Dwie nowe historie w LL6 i od razu bezpośrednie starcie. Na początku sezonu takie mecze są szczególnie interesujące, bo przed pierwszym gwizdkiem więcej jest pytań niż odpowiedzi.Dywizja 2. Tu również trudno wskazać jednego faworytaO ile w Dywizji 1 punktem odniesienia pozostaje CPN United, o tyle druga dywizja może być jeszcze bardziej nieprzewidywalna.Są w niej zespoły pamiętające początki LL6, drużyny po przebudowach, ekipy wracające po kolejny sezon i debiutanci.Pierwsza kolejka zostanie rozegrana w Mrokowie, równolegle ze spotkaniami Dywizji 1 w Łazach. 15:00 | Lamparty Lesznowola – Lakoksy OldboysNa początek Lamparty Lesznowola zmierzą się z Lakoksy Oldboys. Lamparty są już częścią historii naszej ligi i rozpoczynają kolejny sezon z doświadczeniem zebranym w poprzednich edycjach.Po przeciwnej stronie zobaczymy ekipę Lakoksy Oldboys – drużynę opartą na bardziej doświadczonych zawodnikach, dla których boiskowych historii również nie brakuje.To może być spotkanie, w którym szczególne znaczenie będzie miała cierpliwość. Pierwsza kolejka często rządzi się własnymi prawami, a wejście w sezon trzema punktami potrafi zupełnie zmienić nastroje przed kolejnymi tygodniami.16:00 | Piwne Orły Gabryelin – FC Cudee MąGodzinę później dojdzie do spotkania, które nabiera dodatkowego znaczenia po turnieju przedsezonowym.Piwne Orły Gabryelin zagrają z FC Cudee Mą.FC Cudee Mą może rozpoczynać sezon z dużą dawką pewności siebie. Podczas turnieju przedsezonowego zespół wygrał rywalizację Dywizji 2, kończąc pięć spotkań bez ani jednej straconej bramki.Bilans 10:0 był jednym z najmocniejszych sygnałów wysłanych przed rozpoczęciem ligi.Piwne Orły mają natomiast coś do udowodnienia. Turniej przygotowawczy nie ułożył się po ich myśli – zespół zakończył go bez punktu. Trzeba jednak pamiętać, że właśnie temu służą mecze przedsezonowe: testowaniu, wyciąganiu wniosków i przygotowaniu zespołu na moment, w którym wynik zaczyna mieć rzeczywiste znaczenie.W niedzielę licznik zostanie wyzerowany.17:00 | CPN United Castilla – FriendsCPN United Castilla – Friends to kolejne spotkanie, które może powiedzieć nam sporo o układzie sił w Dywizji 2. Castilla w poprzedniej edycji zadebiutowała w LL6 i od razu zakończyła sezon na drugim miejscu Dywizji 2. Przed startem VI edycji ponownie pokazała, że trzeba brać ją pod uwagę w walce o czołowe miejsca – podczas turnieju przedsezonowego zajęła drugą pozycję, tracąc do FC Cudee Mą tylko punkt.Friends są natomiast jednym z nowych zespołów. To drużyna zbudowana z kolegów, sąsiadów i przyjaciół, dla których piłka stała się sposobem na wspólne spędzanie czasu i utrzymywanie relacji.W innych rozgrywkach zdążyli już jednak pokazać, że za koleżeńską historią stoi również sportowa jakość.Pierwsza kolejka pokaże, jak przełoży się ona na LL6.18:00 | Bimbrownicy – Czarne Pantery UnitedNa zakończenie dnia w Mrokowie dostaniemy spotkanie dwóch zespołów, których historia w naszej lidze sięga znacznie dalej.Bimbrownicy kontra Czarne Pantery United.Bimbrownicy są z LL6 od pierwszej edycji. W poprzednim sezonie zajęli trzecie miejsce w Dywizji 2, a podczas turnieju przedsezonowego ponownie pokazali regularność. Nie przegrali żadnego z pięciu spotkań, choć trzy remisy sprawiły, że zakończyli rywalizację na trzeciej pozycji.Czarne Pantery United również mają bogatą historię. Jej początki sięgają pierwszej edycji i występów pod wcześniejszym szyldem Jako Tako Squad. Zespół ma za sobą sukcesy, podium, grę na najwyższym poziomie oraz indywidualne wyróżnienia swoich zawodników.Przed VI edycją, po zmianach kadrowych, Pantery zdecydowały się rozpocząć rywalizację w Dywizji 2.Co ciekawe, obie ekipy spotkały się już w turnieju przedsezonowym. Padł remis 1:1. Teraz stawką nie będzie jednak sprawdzenie formy, tylko pierwsze ligowe punkty.6 września – pełny plan pierwszej kolejkiDywizja 1 | Orlik Łazy15:00 – GALACTICOS vs Przecinak Łazy16:00 – CPN United vs Piaseczno/Błysk17:00 – Torpeda Czaplinek vs Rodzina Orlikeone18:00 – 1 BAZA vs Bez TlenuDywizja 2 | Mroków15:00 – Lamparty Lesznowola vs Lakoksy Oldboys16:00 – Piwne Orły Gabryelin vs FC Cudee Mą17:00 – CPN United Castilla vs Friends18:00 – Bimbrownicy vs Czarne Pantery United. Pełny kalendarz rozgrywek jest dostępny w FLM SYSTEM:Kalendarz Lesznowolskiej Ligi 6-stekZaczynamy pisać historię VI edycjiPierwsza kolejka zawsze ma w sobie coś szczególnego. Nie ma jeszcze tabeli, serii zwycięstw ani strat punktowych do odrabiania. Są za to oczekiwania, ambicje i pytania, na które odpowiedzieć może dopiero boisko.W VI edycji tych pytań jest wyjątkowo dużo.Czy CPN United ponownie narzuci tempo Dywizji 1? Czy Piaseczno/Błysk przeniesie dominację z drugiej dywizji poziom wyżej? Jak wypadną GALACTICOS, Bez Tlenu i 1 BAZA? Co pokaże Torpeda Czaplinek, która dołączyła do stawki praktycznie w ostatniej chwili?W Dywizji 2 równie ciekawie będzie obserwować, czy FC Cudee Mą potwierdzi znakomitą dyspozycję z turnieju przedsezonowego, czy CPN United Castilla zrobi kolejny krok, jak zaprezentują się Friends oraz czy doświadczeni uczestnicy LL6 ponownie włączą się do walki o najwyższe miejsca.Przed nami siedem kolejek pierwszej części rywalizacji, dziesiątki spotkań i historie, których dzisiaj nie jesteśmy jeszcze w stanie przewidzieć.I właśnie dlatego nie ma sensu dłużej analizować tego, co może się wydarzyć.W niedzielę 6 września o godzinie 15:00 zabrzmi pierwszy gwizdek VI edycji Lesznowolskiej Ligi 6-stek.Koniec przygotowań. Zaczynamy grać o punkty. ⚽🔥

04/09/2026

Turniej przedsezonowy LL6 za nami! Ostatni sprawdzian przed startem VI edycji

Turniej przedsezonowy LL6 za nami! Ostatni sprawdzian przed startem VI edycji

30 sierpnia od godziny 9:00 na boisku w Łazach rozpoczęliśmy turniej przedsezonowy Lesznowolskiej Ligi 6-stek. Była to ostatnia większa okazja do sprawdzenia formy, składów i nowych ustawień przed startem VI edycji. Już 6 września rozpoczynamy walkę o ligowe punkty!Nowy sezon jest coraz bliżej. Znamy już skład obu dywizji, drużyny kończą kompletowanie kadr, a za nami miesiące przygotowań organizacyjnych do kolejnej edycji LL6.Zanim jednak zabrzmi pierwszy ligowy gwizdek, chcieliśmy stworzyć zespołom możliwość spotkania się na boisku i rozegrania pierwszych meczów po wakacyjnej przerwie.Dlatego 30 sierpnia już od godziny 9:00 rozpoczęliśmy przedsezonowe granie.Nie tylko wynik. Przede wszystkim przygotowanie do ligiOd początku założenie tego wydarzenia było trochę inne niż w przypadku klasycznego turnieju, w którym liczy się przede wszystkim końcowe miejsce.Oczywiście – kiedy sędzia rozpoczyna spotkanie, każdy chce wygrać. 🏆Tym razem równie ważne było jednak przygotowanie do tego, co rozpocznie się tydzień później.Drużyny mogły przetestować swoje składy, dać minuty nowym zawodnikom, sprawdzić różne ustawienia i rozwiązania taktyczne oraz ponownie wejść w rytm meczowy.Była to również pierwsza okazja, aby przyjrzeć się przeciwnikom.Część zespołów znamy bardzo dobrze z poprzednich edycji LL6. Przed VI edycją pojawiły się jednak nowe drużyny, transfery oraz zmiany kadrowe. Turniej był więc pierwszą możliwością zobaczenia, jak poszczególne ekipy prezentują się tuż przed rozpoczęciem sezonu.Od 9:00 na boisku Dywizja 2Jako pierwsi do rywalizacji przystąpili przedstawiciele Dywizji 2.Na boisku pojawiło się sześć zespołów:FC Cudee Mą, CPN United Castilla, Bimbrownicy, Lamparty Lesznowola, Czarne Pantery United oraz Piwne Orły Gabryelin.Przy sześciu drużynach mogliśmy zastosować bardzo czytelny system – każdy z każdym.Oznaczało to pięć spotkań dla każdego zespołu i aż 15 rozegranych meczów.I chociaż cały czas pamiętaliśmy o przygotowawczym charakterze wydarzenia, na boisku bardzo szybko pojawiła się normalna sportowa rywalizacja.FC Cudee Mą bez straconej bramki!Najlepiej z przedsezonowym sprawdzianem poradziło sobie FC Cudee Mą.Zespół zgromadził 11 punktów, odnosząc trzy zwycięstwa i dwukrotnie remisując. Jeszcze większe wrażenie robi jednak bilans bramkowy.10 strzelonych bramek i 0 straconych.FC Cudee Mą rozpoczęło od bezbramkowego remisu z Lampartami Lesznowola. Później pokonało Czarne Pantery United 3:0 oraz CPN United Castilla 2:0.W kolejnym spotkaniu przyszło 0:0 z Bimbrownikami, a na zakończenie Cudee Mą wysoko, 5:0, pokonało Piwne Orły Gabryelin.Pięć spotkań bez straty choćby jednej bramki na tydzień przed rozpoczęciem ligi to z pewnością sygnał, na który pozostali uczestnicy Dywizji 2 zwrócą uwagę.CPN United Castilla tuż za zwycięzcąBardzo dobrze zaprezentowało się również CPN United Castilla.Castilla rozpoczęła turniej od zwycięstwa 1:0 z Piwnymi Orłami Gabryelin. Następnie bezbramkowo zremisowała z Bimbrownikami, a jedyna porażka przyszła w spotkaniu z późniejszym zwycięzcą – FC Cudee Mą.Końcówka należała już do CPN.Zwycięstwo 2:0 z Lampartami Lesznowola, a następnie 2:0 z Czarnymi Panterami United pozwoliły zakończyć rywalizację z dorobkiem 10 punktów.Do pierwszego miejsca zabrakło zaledwie jednego.Bimbrownicy bez porażki, ale na trzecim miejscuJedną z ciekawszych historii napisali Bimbrownicy.Zespół przez wszystkie pięć spotkań ani razu nie schodził z boiska pokonany.Bimbrownicy zremisowali 1:1 z Czarnymi Panterami United, następnie 0:0 z CPN United Castilla, pokonali Piwne Orły Gabryelin 2:0, zremisowali bezbramkowo z FC Cudee Mą i na zakończenie zwyciężyli 3:0 z Lampartami Lesznowola.Bilans?2 zwycięstwa, 3 remisy, 0 porażek i 9 punktów.Brak porażki nie wystarczył więc do zwycięstwa w całym turnieju. To jednak wyraźny sygnał, że w Dywizji 2 możemy mieć zespół, któremu bardzo trudno będzie odebrać punkty.Lamparty czwarte, Pantery z pierwszym zwycięstwemLamparty Lesznowola zakończyły rywalizację z dorobkiem 7 punktów.Zaczęły od cennego remisu 0:0 z późniejszym zwycięzcą turnieju, a następnie pokonały Piwne Orły Gabryelin 2:0 oraz Czarne Pantery United 1:0.Później przyszły porażki z CPN United Castilla oraz Bimbrownikami, co ostatecznie dało Lampartom czwarte miejsce.Czarne Pantery United zgromadziły natomiast 4 punkty. Rozpoczęły od remisu 1:1 z Bimbrownikami, a swoje zwycięstwo odniosły przeciwko Piwnym Orłom Gabryelin – 3:0.Dla zespołu, który przed VI edycją przeszedł zmiany kadrowe, turniej był przede wszystkim kolejną możliwością sprawdzenia nowych rozwiązań przed rozpoczęciem właściwej rywalizacji.Dla jednych wynik, dla innych przede wszystkim doświadczenieTabelę zamknęły Piwne Orły Gabryelin, które tym razem nie zdobyły punktu.To jednak właśnie w przypadku nowych zespołów najlepiej widać, dlaczego chcieliśmy rozegrać turniej jeszcze przed rozpoczęciem ligi.Sparing czy trening nigdy nie dadzą dokładnie tego samego, co kilka spotkań przeciwko przyszłym ligowym rywalom.Można zobaczyć, gdzie drużyna traci najwięcej, co funkcjonuje dobrze, jak zawodnicy reagują na różne sytuacje meczowe i nad czym trzeba jeszcze popracować.A na poprawki pozostał tydzień.Tabela końcowa Dywizji 2🥇 1. FC Cudee Mą – 11 pkt | bramki 10:0🥈 2. CPN United Castilla – 10 pkt | 5:2🥉 3. Bimbrownicy – 9 pkt | 6:14. Lamparty Lesznowola – 7 pkt | 3:55. Czarne Pantery United – 4 pkt | 4:76. Piwne Orły Gabryelin – 0 pkt | 0:13Pierwsza część turnieju dała więc sporo materiału do analizy.FC Cudee Mą nie straciło bramki. Bimbrownicy nie przegrali meczu. CPN United Castilla zakończyło rywalizację zaledwie punkt za zwycięzcą.Ale na tym przedsezonowe granie się nie zakończyło.Dywizja 1 – mniej zespołów, ale zdecydowanie nie mniej bramekW kolejnej części wydarzenia przyszedł czas na przedstawicieli Dywizji 1.Ostatecznie do przedsezonowego sprawdzianu przystąpiły trzy zespoły:Piaseczno/Błysk, Rodzina Orlikone oraz Przecinak Łazy.Ze względu na liczbę obecnych drużyn formuła została dostosowana do sytuacji. Każdy zespół zmierzył się z każdym, dzięki czemu wszystkie ekipy otrzymały możliwość rozegrania dwóch spotkań przed startem właściwego sezonu.Jeżeli Dywizja 2 pokazała nam przede wszystkim sporo dobrej gry defensywnej, to Dywizja 1 poszła w zupełnie innym kierunku.Trzy spotkania i aż 26 bramek! 🔥⚽Piaseczno/Błysk i Rodzina Orlikone zaczęły od wymiany ciosówJuż pierwsze spotkanie pokazało, że nikt nie zamierza traktować turnieju wyłącznie jako spokojnego sparingu.Piaseczno/Błysk – Rodzina Orlikone 5:5.Dziesięć bramek w jednym meczu było świetnym otwarciem tej części rywalizacji.Oba zespoły zapisały na swoim koncie pierwszy punkt, ale przede wszystkim dostały bardzo konkretny materiał do analizy przed ligą.W ofensywie działo się naprawdę dużo. Z drugiej strony pięć straconych bramek po obu stronach pokazało, że ostatnie dni przed pierwszą kolejką można jeszcze wykorzystać na poprawki.Rodzina Orlikone z pierwszym zwycięstwemW kolejnym meczu Rodzina Orlikone zmierzyła się z Przecinakiem Łazy.Tym razem również nie brakowało bramek, ale Rodzina skuteczniej wykorzystała swoje sytuacje i zwyciężyła 5:3.Po dwóch rozegranych spotkaniach miała więc na koncie cztery punkty i bilans bramkowy 10:8.Dla Przecinaka był to natomiast pierwszy mecz turnieju i możliwość sprawdzenia się przed rywalem, z którym już za chwilę będzie walczył o ligowe punkty.Piaseczno/Błysk kończy mocnym akcentemOstatnie spotkanie przyniosło najbardziej zdecydowane rozstrzygnięcie tej części turnieju.Przecinak Łazy – Piaseczno/Błysk 0:8.Piaseczno/Błysk było bardzo skuteczne, a osiem zdobytych bramek przy zachowaniu czystego konta pozwoliło zespołowi nie tylko odnieść pierwsze zwycięstwo, ale również zakończyć turniej na pierwszym miejscu.Po dwóch spotkaniach Piaseczno/Błysk miało cztery punkty – dokładnie tyle samo co Rodzina Orlikone.O końcowej kolejności zdecydował więc bilans bramkowy.Tabela końcowa Dywizji 1🥇 1. Piaseczno/Błysk – 4 pkt | bramki 13:5 | +8🥈 2. Rodzina Orlikone – 4 pkt | bramki 10:8 | +2🥉 3. Przecinak Łazy – 0 pkt | bramki 3:13 | -10Piaseczno/Błysk może więc dopisać sobie zwycięstwo w przedsezonowym sprawdzianie, ale podobnie jak w przypadku Dywizji 2 – najważniejsze odpowiedzi przyjdą dopiero w lidze.18 spotkań i 54 bramkiCały turniej spełnił przede wszystkim rolę, dla której został przygotowany.Drużyny mogły wrócić do rywalizacji po wakacyjnej przerwie, przetestować zawodników, sprawdzić ustawienia oraz zobaczyć na żywo część swoich przyszłych przeciwników.Rywalizacja Dywizji 2 przyniosła 15 spotkań i 28 bramek.Dywizja 1 dołożyła kolejne 3 mecze i aż 26 trafień.Łącznie podczas obu części przedsezonowej rywalizacji rozegraliśmy więc:⚽ 18 spotkań🥅 54 bramki🏆 2 turnieje dywizyjneAle liczby to tylko jedna strona tego dnia.Dla jednych była to możliwość potwierdzenia dobrej formy. Dla innych sygnał, że przed pierwszą kolejką zostało jeszcze trochę pracy.I właśnie temu miał służyć ten turniej.Pierwsze sygnały przed VI edycjąSportowo otrzymaliśmy kilka naprawdę interesujących odpowiedzi.FC Cudee Mą wygrało Dywizję 2 bez straty choćby jednej bramki.Bimbrownicy zakończyli pięć spotkań bez porażki, a mimo tego zajęli dopiero trzecie miejsce.CPN United Castilla do zwycięzcy straciło tylko jeden punkt.W Dywizji 1 zobaczyliśmy zupełnie inne oblicze futbolu – zdecydowanie bardziej ofensywne.Piaseczno/Błysk i Rodzina Orlikone zdobyły wspólnie aż 23 bramki, a o pierwszym miejscu musiał zdecydować bilans bramkowy.Czy można na tej podstawie przewidywać, jak będzie wyglądała liga?Jeszcze nie.I właśnie dlatego VI edycja zapowiada się tak ciekawie.Teraz zaczyna się walka o punktyNa poprawki pozostał już tylko tydzień.Za nami miesiące przygotowań organizacyjnych, kompletowanie składów, przygotowanie dwóch dywizji, rozwój FLM SYSTEM, praca całego zespołu organizacyjnego oraz pozyskanie dofinansowania z Ministerstwa Sportu i Turystyki, które pozwoliło nam obniżyć koszt uczestnictwa drużyn i jednocześnie utrzymać poziom organizacyjny rozgrywek.Za nami również ostatni przedsezonowy sprawdzian.Teraz pozostaje najważniejsze.Wyjść na boisko i grać.Już 6 września rusza VI edycja Lesznowolskiej Ligi 6-stek.Na starcie mamy 16 drużyn podzielonych na dwie dywizje, a przed nami kolejne tygodnie walki o punkty, miejsca w tabeli i mistrzostwo.Dla najlepszych w Dywizji 1 stawka jest jeszcze większa – nasze rozgrywki dają możliwość wykonania kolejnego sportowego kroku i walki o udział w eliminacjach Mistrzostw Polski SOCCA.Turniej przedsezonowy dał nam pierwsze podpowiedzi.Czy FC Cudee Mą przeniesie świetną defensywę do ligi?Czy Bimbrownicy nadal będą tak trudni do pokonania?Czy Piaseczno/Błysk potwierdzi ofensywną formę?Czy któraś z drużyn, której nie zobaczyliśmy podczas turnieju, już w pierwszej kolejce całkowicie zmieni nasze przewidywania?Odpowiedzi zaczniemy poznawać już za tydzień.Koniec testów. Od 6 września każdy gol, każda interwencja i każdy punkt będą już miały znaczenie.🔥⚽ VI edycja Lesznowolskiej Ligi 6-stek – zaczynamy!

30/08/2026

VI edycja Lesznowolskiej Ligi 6-stek coraz bliżej. 16 drużyn, dwie dywizje i kolejny krok w rozwoju LL6

VI edycja Lesznowolskiej Ligi 6-stek coraz bliżej. 16 drużyn, dwie dywizje i kolejny krok w rozwoju LL6

6 września rozpocznie się VI edycja Lesznowolskiej Ligi Piłki Nożnej 6-osobowej. Na starcie stanie 16 drużyn podzielonych na dwie dywizje. Zanim jednak zabrzmi pierwszy ligowy gwizdek, zespoły spotkają się 30 sierpnia podczas turnieju przedsezonowego. Za kulisami przygotowania do nowego sezonu trwają jednak znacznie dłużej – właściwie od początku roku.Jeszcze kilka edycji temu Lesznowolska Liga 6-stek była projektem, który dopiero budował swoją pozycję. Dzisiaj ma stałych uczestników, własne historie i rywalizacje, drużyny wracające z sezonu na sezon oraz zespoły, które poprzez LL6 otrzymują możliwość zrobienia kolejnego sportowego kroku.VI edycja nie ma być rewolucją.Ma być przede wszystkim kontynuacją rozwoju i utrzymaniem poziomu organizacyjnego, który przez ostatnie sezony udało się wspólnie wypracować.Przygotowania do sezonu zaczęły się dużo wcześniejDla zawodników sezon rozpocznie się 6 września. Dla organizatorów przygotowania do VI edycji rozpoczęły się jednak wiele miesięcy wcześniej.Jednym z najważniejszych zadań było pozyskanie środków zewnętrznych na organizację rozgrywek. Fundacja Pomagam Poprzez Sport pracowała nad tym od początku roku.Dlaczego było to tak istotne?Rozwój ligi oznacza coraz większe koszty. To nie tylko udostępnienie boiska i rozegranie spotkania. Za każdą kolejką stoi cały zespół ludzi oraz szereg elementów, których często nie widać z perspektywy zawodnika.To m.in. sędziowie, koordynatorzy, obsługa techniczna, zabezpieczenie medyczne, fotografowie, materiały i sprzęt sportowy, woda, nagrywanie spotkań czy rozwój systemu obsługującego rozgrywki.Jednocześnie jednym z założeń LL6 od początku było stworzenie rozgrywek dostępnych dla amatorskich drużyn.Dlatego organizatorom zależało, aby rozwój jakości ligi nie oznaczał automatycznie przerzucania wszystkich rosnących kosztów na jej uczestników.Pozyskane dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki pozwoliło znacząco obniżyć koszt udziału drużyn w VI edycji i jednocześnie zachować elementy, które w ostatnich sezonach stały się standardem LL6.To efekt pracy rozpoczętej wiele miesięcy przed pierwszym gwizdkiem nowego sezonu.16 drużyn i dwie różne historieW VI edycji wystąpi 16 zespołów – po osiem w każdej dywizji.W najwyższej klasie rozgrywkowej zobaczymy:CPN United, Czarne Smoki, Przecinak Łazy, Piaseczno/Błysk, 1 BAZĘ, Rodzinę Orlikone, Galacticos oraz Bez Tlenu.I już sam skład Dywizji 1 zapowiada bardzo interesujący sezon.CPN United przystępuje do kolejnej edycji jako najbardziej utytułowana drużyna w historii rozgrywek. Czterokrotni mistrzowie LL6 udowodnili również, że lokalna amatorska piłka może prowadzić znacznie dalej – w 2026 roku znaleźli się w najlepszej czwórce Mistrzostw Polski SOCCA i wywalczyli możliwość rywalizacji na arenie międzynarodowej.Są jednak zespoły, które będą chciały rzucić im wyzwanie.Piaseczno/Błysk w poprzedniej edycji przeszło przez Dywizję 2 bez porażki i jako jej mistrz wywalczyło miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej. Czarne Smoki mają za sobą bardzo udany debiutancki sezon zakończony miejscem na podium.Do tego dochodzi Rodzina Orlikone oraz Przecinak Łazy, a także grupa niezwykle ciekawych nowych zespołów.Galacticos, Bez Tlenu i 1 BAZA wchodzą do ligi z doświadczeniami zdobywanymi w innych rozgrywkach, futsalu i turniejach. To sprawia, że przed pierwszą kolejką bardzo trudno jednoznacznie określić układ sił.I właśnie o to chodzi.Dywizja 2 – tutaj również nie będzie łatwych punktówDrugi poziom rozgrywkowy stworzą:Bimbrownicy, CPN United – Castilla, Lamparty Lesznowola, Piwne Orły Gabryelin, FC Cudee Ma, Łakoksy Old Boys, Friends oraz Czarne Pantery United.Tutaj również spotykają się bardzo różne historie.Bimbrownicy są związani z ligą praktycznie od jej początku i mają ogromne doświadczenie zarówno w LL6, jak i turniejach. Czarne Pantery United pamiętają jeszcze pierwszą edycję, w której – występując pod wcześniejszą nazwą – sięgnęły po mistrzostwo.FC Cudee Ma ma za sobą rywalizację w Dywizji 1 i bardzo mocny debiut w historii LL6. CPN United – Castilla poprzedni sezon zakończyło na drugim miejscu Dywizji 2.Obok nich pojawią się również nowe historie.Friends to drużyna zbudowana przede wszystkim na relacjach – koledzy, sąsiedzi i przyjaciele, dla których piłka jest sposobem na wspólne spędzanie czasu. Piwne Orły Gabryelin mają natomiast doświadczenie z innych lig oraz licznych turniejów.W efekcie również tutaj trudno przed startem wskazać jednego zdecydowanego faworyta.Dwa boiska i rotacja dywizjiW VI edycji pozostajemy przy dwóch lokalizacjach dobrze znanych uczestnikom LL6 – Łazach oraz Mrokowie.Zmieniać będzie się jednak miejsce rozgrywania spotkań przez poszczególne dywizje.Jeżeli w danej kolejce Dywizja 1 zagra w Łazach, Dywizja 2 rywalizować będzie w Mrokowie. W kolejnej nastąpi zamiana – Dywizja 1 przeniesie się do Mrokowa, a Dywizja 2 do Łaz.Takie rozwiązanie pozwoli obu dywizjom korzystać z obu obiektów i jeszcze mocniej połączyć rozgrywki w jeden wspólny projekt.Nie tylko 60 minut na boiskuRozwój LL6 od początku nie polega wyłącznie na zwiększaniu liczby drużyn.Chcemy, aby zawodnik przyjeżdżający na spotkanie czuł, że bierze udział w dobrze zorganizowanych rozgrywkach amatorskich, a nie tylko w meczu umówionym na Orliku.Dlatego również w VI edycji ważnym elementem pozostaje cała otoczka ligi.To koordynacja kolejek i kontakt z drużynami, obsługa techniczna, sędziowie, zabezpieczenie medyczne, fotografia, materiały z meczów oraz nagrywanie spotkań przy wykorzystaniu VEO.Coraz większą rolę odgrywa także FLM SYSTEM, który przestaje być wyłącznie miejscem do sprawdzania tabeli i wyników.Rozwijane są profile drużyn i zawodników, panel kapitana, zarządzanie składami, zgłaszanie obecności zawodników czy rozwiązania pozwalające usprawniać przygotowanie protokołów meczowych.Nie wszystkie te rzeczy są spektakularne.Część z nich dla kibica pozostanie praktycznie niewidoczna.Ale właśnie takie elementy powodują, że organizacja kolejnych edycji może być sprawniejsza, a zawodnicy otrzymują coraz bardziej kompletną ligę.Jest też o co graćRywalizacja w Dywizji 1 nie kończy się wyłącznie na walce o mistrzostwo Lesznowolskiej Ligi 6-stek.Najlepsza drużyna otrzyma również możliwość reprezentowania naszych rozgrywek w eliminacjach do Mistrzostw Polski SOCCA.Historia CPN United najlepiej pokazuje, dokąd taka droga może prowadzić.Z lokalnego boiska można przejść do rywalizacji z najlepszymi amatorskimi zespołami w kraju, a następnie powalczyć o możliwość pokazania się jeszcze wyżej.To również jeden z kierunków, w których chcemy rozwijać LL6 – dawać możliwość regularnego grania lokalnie, ale najlepszym otwierać drzwi do kolejnych sportowych wyzwań.Zasady dotyczące awansów i spadków pomiędzy dywizjami w VI edycji zostaną określone i przekazane uczestnikom osobno.Zanim liga – pierwszy sprawdzianNa ligowe punkty trzeba poczekać do 6 września, ale piłka na naszych boiskach pojawi się już tydzień wcześniej.30 sierpnia odbędzie się turniej przedsezonowy dla drużyn uczestniczących w LL6.Będzie to okazja do sprawdzenia nowych zawodników, ustawień i formy po wakacyjnej przerwie, ale również pierwsza możliwość bezpośredniego porównania się z częścią ligowych rywali.Wynik będzie ważny – jak zawsze, kiedy wychodzi się na boisko – ale tego dnia najważniejsze będzie przygotowanie się do tego, co rozpocznie się tydzień później.VI edycja – bez rewolucji, ale z kolejnym krokiem do przoduPrzy każdej kolejnej edycji można próbować wymyślać ligę od początku.My chcemy obrać inną drogę.Jeżeli coś działa – chcemy to utrzymać. Jeżeli coś można zrobić lepiej – poprawiamy. Jeżeli pojawiają się możliwości pozyskania środków, nowych narzędzi czy podniesienia jakości organizacji – próbujemy je wykorzystać.Nie potrzebujemy rewolucji co pół roku. Potrzebujemy konsekwencji.Od początku roku trwały przygotowania organizacyjne, praca nad dofinansowaniem, budowanie zespołu obsługującego rozgrywki, rozwijanie systemu oraz przygotowywanie kolejnego sezonu.Wszystko po to, aby 6 września zawodnicy mogli po prostu wyjść na boisko i grać.Bo niezależnie od tego, jak bardzo rozwija się cała otoczka, fundament pozostaje dokładnie taki sam jak podczas pierwszej edycji:ludzie, piłka, rywalizacja i możliwość regularnego grania blisko miejsca, w którym żyjemy.Przed nami 16 drużyn, dwie dywizje i kolejny sezon pełen nowych historii.Kto obroni swoją pozycję?Kto okaże się największym zaskoczeniem?Czy debiutanci od razu włączą się do walki o czołowe miejsca?I kto na koniec VI edycji będzie mógł powiedzieć: jesteśmy mistrzami Lesznowolskiej Ligi 6-stek?Pierwsze odpowiedzi poznamy już 6 września.

28/08/2026

CPN UNITED Z PRZEPUSTKĄ DO ELIMINACJI MISTRZOSTW POLSKI SOCCA!

CPN UNITED Z PRZEPUSTKĄ DO ELIMINACJI MISTRZOSTW POLSKI SOCCA!

W niedzielny wieczór na orliku w Łazach odbyło się jedno z najważniejszych spotkań Lesznowolskiej Ligi 6-stek. Naprzeciw siebie stanęli mistrzowie dwóch ostatnich edycji rozgrywek – CPN United, czterokrotny mistrz ligi, oraz AC Lodołamacze, aktualny triumfator 5. edycji. Stawka była ogromna – zwycięzca uzyskiwał prawo gry w eliminacjach Mistrzostw Polski Socca. Polska Federacja SoccaOd pierwszego gwizdka było widać pełną koncentrację obu zespołów. Drużyny przystąpiły do meczu w optymalnych składach, doskonale zdając sobie sprawę z wagi tego spotkania. Początek miał charakter taktycznych szachów. CPN United częściej utrzymywał się przy piłce i próbował narzucić swoje tempo gry, jednak dobrze zorganizowana defensywa AC Lodołamaczy skutecznie neutralizowała większość ofensywnych prób rywali. Z drugiej strony Lodołamacze również potrafili zagrozić bramce przeciwnika, dzięki czemu kibice oglądali wyrównane widowisko stojące na bardzo wysokim poziomie.Przełamanie nastąpiło w 16. minucie. Po indywidualnej akcji Michał Grzymała znalazł drogę do bramki i wyprowadził CPN United na prowadzenie. Gol nie podciął jednak skrzydeł mistrzom 5. edycji. Wręcz przeciwnie – Lodołamacze odpowiedzieli bardzo szybko. Po zamieszaniu pod bramką CPN United piłka trafiła pod nogi Wojciecha Gałka, który dograł do Patryka Jasnocha, a ten efektownym uderzeniem piętą doprowadził do wyrównania. Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniał remis 1:1.Po zmianie stron AC Lodołamacze ruszyli odważniej do ataku. Bardzo blisko zdobycia bramki był Filip Tartas, który po jednej z akcji otrzymał znakomitą okazję kilka metrów przed bramką. Piłka minimalnie minęła jednak słupek, a na chwilę cały stadion wstrzymał oddech.W 38. minucie ciężar gry na swoje barki wziął Szymon Rusin, który po indywidualnej akcji ponownie wyprowadził CPN United na prowadzenie. Lodołamacze nie mieli już wyboru i coraz mocniej angażowali się w atak, często ustawiając się bardzo wysoko, a momentami do rozegrania włączał się również bramkarz.To stworzyło przestrzeń dla zawodników CPN United. Po szybkim odbiorze piłki i skutecznej współpracy Szymona Rusina oraz Natana Landsberga wynik wzrósł do 3:1. Chwilę później Landsberg skompletował dublet, pewnym strzałem zza pola karnego ustalając rezultat meczu na 4:1.Końcowy wynik może sugerować jednostronne spotkanie, jednak przez długie fragmenty meczu kibice oglądali bardzo wyrównane widowisko pomiędzy dwiema najlepszymi drużynami ostatnich sezonów. O zwycięstwie CPN United zadecydowała skuteczność w kluczowych momentach oraz zimna krew w końcówce spotkania.🏆 CPN United wygrywa 4:1 z AC Lodołamaczami i zdobywa przepustkę do eliminacji Mistrzostw Polski Socca!👏 Gratulacje dla obu zespołów za stworzenie widowiska godnego meczu mistrzów oraz powodzenia dla CPN United w dalszej walce o awans na arenę ogólnopolską! 🏆⚽Nagranie z meczu będzie niebawem dostępne na naszym kanale na YouTube - Lokalny Football

01/06/2026

Podsumowanie szóstej kolejki - Dywizja 1

Podsumowanie szóstej kolejki - Dywizja 1

🔥 CPN United 7:4 Rodzina Orlikeone 🔥CPN United po ostatniej kolejce i porażce potrzebowało mocnej reakcji. Początek spotkania znów jednak nie ułożył się po ich myśli, bo Rodzina Orlikeone jako pierwsza znalazła drogę do siatki. I wygląda na to, że właśnie wtedy CPN wrzuca najwyższy bieg. ⚽🔥Rodzina Orlikeone po raz kolejny pokazała, że jest bardzo niewygodnym rywalem dla każdego zespołu w lidze. Tak było również tym razem — drużyna momentami grała z CPN jak równy z równym, potrafiła długo utrzymywać się przy piłce i tworzyć naprawdę składne akcje ofensywne. 👏Po straconej bramce gospodarze zaczęli jednak grać zdecydowanie szybciej i agresywniej w ofensywie. Bardzo aktywny był Dawid Laskus, który praktycznie przez całe spotkanie nadawał rytm grze swojej drużyny. Wyrównanie przyszło szybko po trafieniu Natana Landsberga, a chwilę później CPN już prowadził po bramce Przemysława Czapli.Rodzina Orlikeone próbowała odpowiadać i kilka razy dobrze wychodziła spod pressingu, ale CPN był tego dnia zdecydowanie skuteczniejszy pod bramką przeciwnika. Natan Landsberg dołożył drugie trafienie, a Dawid Laskus coraz częściej wykorzystywał błędy rywali i wolne przestrzenie w ofensywie. ⚽MVP spotkania bez wątpienia został Dawid Laskus. Lider CPN był wszędzie — napędzał kontrataki, świetnie odnajdywał partnerów w ofensywie i brał odpowiedzialność za grę zespołu w kluczowych momentach. Bramka i kilka asyst to tylko liczby, bo jego wpływ na tempo i organizację gry CPN był widoczny przez całe spotkanie. 🔥💪Bardzo ważnym momentem meczu był fragment po przerwie, kiedy CPN ponownie podkręcił tempo gry. Drużyna dobrze wyglądała w kontratakach i praktycznie każda szybsza akcja kończyła się groźną sytuacją. Rodzina Orlikeone próbowała wracać do meczu i zdobyła jeszcze dwie bramki, ale za każdym razem CPN odpowiadał bardzo szybko.Końcówka należała już do gospodarzy. Kamil Roguski ustalił wynik na 7:4, a CPN United pokazało, że mimo wcześniejszego potknięcia nadal pozostaje jedną z najmocniejszych drużyn w Dywizji 1. ⚽🔥❄️ AC Lodołamacze 7:0 FC Cudee Mą ❄️Lider ponownie pokazał, dlaczego znajduje się na szczycie tabeli. Choć wynik może sugerować jednostronne spotkanie, mecz momentami był znacznie bardziej wymagający, niż pokazuje końcowe 7:0. FC Cudee Mą próbowało utrzymywać się przy piłce i szukać swoich okazji, jednak tego dnia Lodołamacze byli po prostu bardzo skuteczni pod bramką rywala. ⚽Spotkanie od pierwszych minut toczyło się pod dyktando AC Lodołamaczy. Już w 7. minucie Ernest Dąbrowski otworzył wynik po dobrej akcji Filipa Tartasa. Chwilę później sam Tartas podwyższył prowadzenie, a drużyna zaczęła coraz mocniej kontrolować przebieg gry.Bardzo ciekawie wyglądała jednak postawa Bartosza Gemzy. Bramkarz AC Lodołamaczy, który na co dzień świetnie spisuje się między słupkami, tym razem pojawił się w polu i miał ogromny wpływ na przebieg spotkania. Był aktywny praktycznie w każdej fazie ofensywnej gry zespołu, dobrze utrzymywał piłkę, napędzał akcje i często dawał drużynie przewagę w rozegraniu. 🔥Właśnie dlatego to Gemza został wybrany MVP spotkania. Pokazał, że potrafi odnaleźć się nie tylko w bramce, ale również jako zawodnik z pola. Cały czas był pod grą, świetnie czytał sytuacje i dołożył także trafienie po bardzo aktywnym występie. 💪Lodołamacze konsekwentnie budowali przewagę. Kolejne bramki dokładali Wojciech Gałek, ponownie Filip Tartas oraz Ernest Dąbrowski, który zaliczył bardzo dobre zawody. W drugiej połowie FC Cudee Mą próbowało jeszcze szukać swoich sytuacji, ale defensywa lidera funkcjonowała bardzo solidnie i nie pozwoliła rywalom na zdobycie honorowego trafienia.W końcówce wynik ustalił Nguyen Dam Dung, a AC Lodołamacze dopisały kolejne pewne trzy punkty. Lider nie zwalnia tempa i z kolejki na kolejkę potwierdza, że jest jedną z najlepiej zorganizowanych drużyn obecnego sezonu Dywizji 1. 👑⚽🐉 Przecinak Łazy 5:7 Czarne Smoki 🐉To był zdecydowanie jeden z najbardziej otwartych i widowiskowych meczów 6. kolejki. Od pierwszych minut było widać, że oba zespoły nastawiają się przede wszystkim na ofensywę, a tempo spotkania praktycznie ani na chwilę nie spadło. ⚽🔥Czarne Smoki rozpoczęły bardzo mocno. Już w 7. minucie Gracjan Brzeziński otworzył wynik po dobrym dograniu Cezarego Pruszczyka, a kilka minut później sam Pruszczyk podwyższył prowadzenie. Smoki szybko złapały rytm i zaczęły wykorzystywać każdą przestrzeń pozostawioną przez rywali.Przecinak Łazy próbował odpowiadać, ale ofensywa Smoków tego dnia funkcjonowała bardzo dobrze. Mateusz Dytmar nie tylko kreował akcje, ale również sam regularnie kończył je bramkami. Po kolejnych trafieniach Bartek Szynkaruk i ponownie Gracjan Brzeziński sprawili, że Smoki zaczęły budować bezpieczną przewagę.Najbardziej efektowna akcja meczu przyszła jednak w 25. minucie. Mateusz Dytmar zdecydował się na uderzenie z przewrotki, po którym piłka odbiła się od poprzeczki i spadła idealnie pod nogi Gracjana Brzezińskiego. Ten bez zawahania skierował ją do siatki. Akcja wyglądała jak wyjęta prosto z anime o Tsubasie — widowiskowa, dynamiczna i kompletnie nieprzewidywalna. 🔥⚽Przecinak jednak nie odpuszczał. Michał Kątecki jeszcze w pierwszej połowie dał sygnał do walki, a po przerwie drużyna zaczęła coraz odważniej ruszać do przodu. Dwie bramki Nikodema Kłosa oraz trafienia Jakuba Soboty sprawiły, że końcówka zrobiła się naprawdę gorąca.Mimo naporu Przecinaka, Czarne Smoki zachowały więcej spokoju w decydujących momentach. Mateusz Dytmar do samego końca napędzał ofensywę zespołu i ponownie pokazał, dlaczego jest jednym z liderów tej drużyny. Jego wpływ na grę Smoków był widoczny praktycznie w każdej akcji ofensywnej. 💪Przecinak Łazy zostawił po sobie bardzo dobre wrażenie i pokazał charakter w końcówce spotkania, ale tego dnia skuteczność była po stronie Czarnych Smoków. Kolejny ofensywny koncert i kolejne ważne trzy punkty dla jednej z najgroźniejszych ekip Dywizji 1. 🔥👊

13/05/2026

Skontaktuj się z nami

Partner Technologiczny

Razem gramy do jednej bramki!

CS_logo_final-2.pngLogo-czarny_1.png1000008042.pngeveline.pnglogo drwal11.jpgHillwood.A-PEROT-CO®.287-424.png304859021_468885371919634_2416490192541380391_n.png