Trzy kolejki wystarczyły, żeby w obu dywizjach VI edycji Lesznowolskiej Ligi 6-stek zaczęły tworzyć się pierwsze wyraźne historie. Są zespoły, które jeszcze nie straciły punktu, są pozytywne niespodzianki, ale są również drużyny, które w sobotę zagrają już pod sporą presją.
27 września rozegramy IV kolejkę LL6. Tym razem Dywizja 1 przenosi się do Mrokowa, natomiast zespoły Dywizji 2 spotkają się w Łazach. Początek rywalizacji o godzinie 15:00.
Na pierwszy plan wysuwa się bezpośrednie starcie dwóch niepokonanych zespołów Dywizji 1 – CPN United i Bez Tlenu. Ale to zdecydowanie niejedyny mecz, na który warto zwrócić uwagę. W Dywizji 2 odpowiedzi wymaga przede wszystkim jedno pytanie: czy ktoś wreszcie zatrzyma Lakoksy Oldboys?
Przed nami kolejka, po której sytuacja w tabelach może wyglądać zupełnie inaczej.
DYWIZJA 1 – dwóch liderów, jeden bezpośredni pojedynek
Po trzech kolejkach na szczycie mamy sytuację niemal idealną przed bezpośrednim starciem. Bez Tlenu i CPN United mają po 9 punktów i komplet trzech zwycięstw. Pierwsze miejsce zajmuje Bez Tlenu dzięki minimalnie lepszemu bilansowi bramek – 21:10 przy 15:5 CPN.
Za nimi znajdują się Piaseczno/Błysk i Rodzina Orlikone – po 6 punktów. Co ciekawe, również te drużyny zmierzą się w sobotę bezpośrednio.
Oznacza to, że IV kolejka przyniesie nam dwa mecze zespołów sąsiadujących ze sobą w czołowej czwórce.
1 BAZA – Galacticos | 15:00
Kolejkę w Mrokowie otworzy spotkanie drużyn, które po trzech meczach mają identyczny dorobek – 3 punkty.
1 BAZA przystąpi do niego w zdecydowanie lepszych nastrojach. W poprzedniej kolejce zespół pokonał Przecinak Łazy 6:2, odnosząc pierwsze zwycięstwo w LL6. Wynik nie pokazuje jednak całej historii tamtego spotkania. Przecinak rozpoczął bardzo aktywnie, ale 1 BAZA przetrzymała pierwsze minuty, a następnie wykorzystała swoje doświadczenie i zaczęła bezlitośnie punktować przeciwnika.
Dużą rolę odegrał Paweł Masłyk, który został MVP spotkania i wielokrotnie zatrzymywał próby rywali.
Galacticos mają za sobą zupełnie inny mecz. Ich starcie z Piaseczno/Błysk było jednym z najbardziej widowiskowych spotkań III kolejki. Galacticos prowadzili, odpowiadali bramka za bramkę i jeszcze w drugiej połowie byli w grze, ale ostatecznie przegrali 5:8.
Bilans Galacticos po trzech kolejkach wynosi 15 zdobytych i 15 straconych bramek. 1 BAZA zdobyła 14, ale straciła 18. Liczby sugerują więc spotkanie dwóch zespołów, które potrafią kreować sytuacje, ale jednocześnie pozwalają przeciwnikom na sporo pod własną bramką.
Zwycięzca tego meczu zdobędzie bardzo ważne punkty i może złapać kontakt z pierwszą czwórką. Przegrany po czterech kolejkach pozostanie z zaledwie jednym zwycięstwem.
Przecinak Łazy – Torpeda Czaplinek | 16:00
Tutaj nie trzeba długo spoglądać w tabelę, żeby zrozumieć wagę spotkania.
Przecinak – 0 punktów. Torpeda – 0 punktów.
Obie drużyny mają za sobą trudny początek sezonu. Przecinak zdobył 9 bramek, ale stracił 21. Torpeda ma bilans 6:17. Jedna z tych serii może jednak zakończyć się właśnie w sobotę.
Przecinak w poprzedniej kolejce przegrał 2:6 z 1 BAZĄ, ale momentami potrafił stworzyć rywalom problemy. Zespół nie przestał atakować nawet przy wysokim prowadzeniu przeciwnika, a dwa trafienia Jakuba Soboty były nagrodą za konsekwencję.
Torpeda miała jeszcze trudniejsze zadanie – naprzeciwko stanął CPN United. Debiutant długo próbował odpierać ataki czterokrotnego mistrza LL6, ale ostatecznie przegrał 1:6.
Sobotni mecz będzie dla obu ekip zupełnie innym testem. Tym razem żadna nie stanie naprzeciwko lidera tabeli. Pojawi się za to coś innego – realna szansa na pierwsze punkty.
I właśnie dlatego może być to jedno z najbardziej interesujących spotkań kolejki.
CPN United – Bez Tlenu | 17:00
Mecz kolejki? Wszystko na to wskazuje.
Po jednej stronie czterokrotny mistrz LL6, po drugiej zespół, który w VI edycję wszedł bez respektu dla kogokolwiek.
CPN United: 3 mecze, 3 zwycięstwa, 15:5 w bramkach.
Bez Tlenu: 3 mecze, 3 zwycięstwa, 21:10 w bramkach.
W poprzedniej kolejce CPN, mimo ograniczonej kadry, całkowicie przejął kontrolę nad spotkaniem z Torpedą Czaplinek. Krótkie podania, cierpliwe budowanie akcji i konsekwencja doprowadziły do zwycięstwa 6:1. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Artur Cybulski.
Bez Tlenu odpowiedziało zwycięstwem 5:3 z Rodziną Orlikone. Zespół rozpoczął tamten mecz znakomicie – Patryk Jasnoch i Alan Woźniak bardzo szybko zbudowali przewagę. Później Rodzina wróciła do gry, ale Bez Tlenu potrafiło odpowiedzieć w kluczowych momentach.
I właśnie tutaj pojawia się ciekawy kontrast.
CPN stracił dotychczas tylko 5 bramek – najmniej w Dywizji 1. Bez Tlenu zdobyło ich aż 21 – najwięcej w lidze.
Możemy więc zobaczyć konfrontację najbardziej skutecznej ofensywy z najlepszą dotychczas defensywą.
Nie będzie to jeszcze mecz decydujący o mistrzostwie – przed nami nadal sporo grania – ale zwycięstwo w takim spotkaniu może mieć znaczenie nie tylko punktowe. To również możliwość wysłania bardzo wyraźnego sygnału pozostałym drużynom.
O 17:00 w Mrokowie zrobi się naprawdę ciekawie.
Piaseczno/Błysk – Rodzina Orlikone | 18:00
Na zakończenie rywalizacji Dywizji 1 otrzymamy kolejne bezpośrednie starcie sąsiadów w tabeli.
Oba zespoły mają po 6 punktów, oba wygrały dwa z trzech spotkań i oba legitymują się identycznym bilansem bramkowym +3.
Piaseczno/Błysk ma za sobą szalony mecz z Galacticos zakończony zwycięstwem 8:5. Bohaterem spotkania był Mykola Roshior, który zdobył aż sześć bramek. Gdy mecz zamienił się w ofensywną wymianę ciosów, Piaseczno miało zawodnika, który praktycznie przy każdej okazji potrafił zrobić różnicę.
Rodzina Orlikone przegrała natomiast 3:5 z Bez Tlenu, ale szczególnie fragmenty drugiej połowy pokazały, że zespół z Grójca potrafi wracać do spotkania nawet po bardzo trudnym początku. Andrzej Lityński dał drużynie impuls jeszcze przed przerwą, a później swoje bramki dołożył Sebastian Kawecki.
Tutaj stawką będzie przede wszystkim pozostanie tuż za prowadzącą dwójką. Zwycięzca będzie miał 9 punktów po czterech kolejkach. Przy bezpośrednim meczu CPN – Bez Tlenu oznacza to możliwość wyraźnego zbliżenia się do jednego, a w przypadku remisu nawet do obu liderów.
DYWIZJA 2 – lider nie zwalnia, ale grupa pościgowa rośnie
W Dywizji 2 sytuacja wygląda nieco inaczej.
Po trzech kolejkach tylko jeden zespół może pochwalić się kompletem punktów. Lakoksy Oldboys prowadzą z 9 punktami i imponującym bilansem bramkowym 30:10.
Tuż za nimi znajdują się niepokonani Friends – 7 punktów, a następnie CPN United Castilla i Piwne Orły Gabryelin – po 6.
IV kolejka może więc albo jeszcze mocniej rozciągnąć tabelę, albo sprawić, że walka o pierwsze miejsce stanie się znacznie bardziej otwarta.
Friends – Lamparty Lesznowola | 15:00
Friends są jedną z ciekawszych historii początku sezonu.
Debiutant po trzech kolejkach nadal nie przegrał – ma 7 punktów, bilans 16:10 i zajmuje drugie miejsce. W poprzedniej kolejce Friends pokonali FC Cudee Mą 6:4, choć początek spotkania należał do rywali.
Cudee szybko wyszło na dwubramkowe prowadzenie, ale Friends nie spanikowali. Konsekwentnie wracali do meczu, jeszcze przed przerwą odwrócili wynik, a później potrafili utrzymać przewagę w bardzo intensywnej końcówce.
Lamparty znajdują się po przeciwnej stronie tabeli. Trzy mecze, trzy porażki i 43 stracone bramki pokazują, jak trudny jest dla nich początek edycji. Szczególnie bolesna była poprzednia kolejka i porażka 2:18 z CPN United Castilla.
Friends będą faworyzowani przez sam dotychczasowy bilans, ale dla Lampartów każde kolejne spotkanie jest szansą na rozpoczęcie sezonu właściwie od nowa. Pierwszy punkt lub zwycięstwo mogłyby całkowicie zmienić nastroje w zespole.
Czarne Pantery United – CPN United Castilla | 16:00
Czarne Pantery również czekają na pierwsze punkty.
Po trzech spotkaniach mają bilans 9:19, ale ostatni mecz z Piwnymi Orłami pokazał, że sama tabela może nie oddawać pełnego obrazu ich gry.
Pantery potrafiły doprowadzić do remisu 2:2, wcześniej trafiły również w słupek i przez długi czas pozostawały w grze. Dopiero końcówka należała do Piwnych Orłów, które wygrały 5:3.
Teraz naprzeciwko stanie CPN United Castilla, które po dwóch zwycięstwach ma 6 punktów i bardzo dobry bilans 22:9.
Castilla przychodzi po najbardziej jednostronnym spotkaniu III kolejki – 18:2 z Lampartami. Jan Szewczyk został MVP tamtego meczu, a cały zespół pokazał ogromną skuteczność.
Pytanie brzmi, czy Castilla utrzyma ofensywny rytm również przeciwko przeciwnikowi, który w poprzedniej kolejce potrafił długo utrzymywać się w kontakcie z dobrze dysponowanymi Piwnymi Orłami.
Lakoksy Oldboys – Piwne Orły Gabryelin | 17:00
Jeżeli w Dywizji 1 największym wydarzeniem będzie CPN – Bez Tlenu, to w Dywizji 2 warto szczególnie obserwować właśnie ten mecz.
Lakoksy są jedynym zespołem z kompletem 9 punktów. Zdobyły już 30 bramek, czyli średnio aż 10 na spotkanie.
W III kolejce pokonały Bimbrowników 6:2. Był to jednak mecz zdecydowanie bardziej fizyczny niż mogłoby sugerować samo spojrzenie na wynik. Lakoksy potrafiły cierpliwie czekać na swoje momenty, a kiedy pojawiała się przestrzeń, skutecznie ją wykorzystywały.
Piwne Orły mają natomiast 6 punktów i również potrafią zdobywać dużo bramek – już 21 w trzech spotkaniach.
W zwycięstwie 5:3 nad Czarnymi Panterami ważną rolę odegrał Gracjan Brzeziński, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, w tym wykorzystując rzut karny. Piwne pokazały też, że potrafią reagować, gdy przeciwnik wraca do spotkania.
To może być mecz, w którym lider po raz pierwszy zostanie poddany naprawdę poważnemu testowi.
Jeżeli Lakoksy wygrają, będą miały już 12 punktów po czterech kolejkach. Jeżeli Piwne Orły zatrzymają lidera, sytuacja na szczycie może zrobić się niezwykle ciekawa.
Bimbrownicy – FC Cudee Mą | 18:00
Na zakończenie dnia w Łazach spotkają się zespoły, które bardzo potrzebują punktów.
Bimbrownicy mają 4 punkty, FC Cudee Mą – 3.
Bimbrownicy w poprzedniej kolejce przegrali 2:6 z Lakoksami, choć mieli momenty, w których potrafili rozmontować defensywę lidera. Problemy pojawiły się jednak pod własną bramką, a dodatkowym utrudnieniem była konieczność zmiany bramkarza po kontuzji.
Cudee Mą prowadziło z Friends 2:0, ale nie zdołało utrzymać przewagi i ostatecznie przegrało 4:6. To spotkanie może szczególnie boleć, ponieważ początek układał się dokładnie po ich myśli.
Oba zespoły mają po trzech kolejkach identyczny bilans bramkowy -1. Bimbrownicy 11:12, Cudee Mą 13:14.
Trudno więc o bardziej wyrównane zestawienie na papierze. Różnica w tabeli wynosi tylko jeden punkt i po sobotnim meczu kolejność tych drużyn może się odwrócić.
IV kolejka może powiedzieć nam znacznie więcej
Po trzech seriach spotkań można było jeszcze mówić o początku sezonu. Po czwartej zaczniemy zbliżać się do momentu, w którym tabela coraz wyraźniej pokaże, o co poszczególne zespoły będą walczyć w drugiej części edycji.
W Dywizji 1 CPN United i Bez Tlenu zagrają o utrzymanie perfekcyjnego startu, a Piaseczno/Błysk i Rodzina Orlikone stoczą bezpośrednią walkę tuż za ich plecami. Przecinak i Torpeda powalczą natomiast o pierwsze punkty.
W Dywizji 2 Lakoksy Oldboys spróbują przedłużyć zwycięską serię, ale Piwne Orły mają argumenty, żeby ją zatrzymać. Friends będą bronić statusu niepokonanych, a na dole tabeli kolejne zespoły będą szukały przełamania.
Osiem spotkań, dwa boiska i coraz mniej miejsca na błędy.
📅 27 września 2026
⏰ Start: 15:00
🟢 Dywizja 1 – Mroków, ul. Marii Świątkiewicz 2A
🔵 Dywizja 2 – Łazy, ul. ks. Henryka Słojewskiego 1
IV kolejka Lesznowolskiej Ligi 6-stek – czas na kolejny rozdział VI edycji. ⚽








