Czwarta kolejka VI edycji Lesznowolskiej Ligi 6-stek przyniosła wszystko, czego można oczekiwać od ligowego weekendu. Mieliśmy mecze rozstrzygane w końcówkach, pogoń za wynikiem, remis po dwubramkowej stracie, prawdziwe strzeleckie festiwale, ale również spotkania, w których jedna ze stron całkowicie przejmowała kontrolę.
Po czterech kolejkach sytuacja w obu dywizjach robi się coraz ciekawsza. W Dywizji 1 CPN United pozostaje jedyną drużyną z kompletem zwycięstw, natomiast w Dywizji 2 Friends jako jedyni nie zaznali jeszcze porażki. Za ich plecami różnice są jednak minimalne i jeden mecz może mocno zmienić układ tabeli.
DYWIZJA 1
1 BAZA 6:6 GALACTICOS
Prawdziwa wymiana ciosów i pogoń Bazy w końcówce!
Już pierwsze minuty pokazały, że może to być jedno z najbardziej wyrównanych spotkań kolejki. 1 Baza otworzyła wynik w 3. minucie, ale Galacticos nie potrzebowali wiele czasu, aby odpowiedzieć. W 12. minucie do remisu doprowadził Piotr Madełko.
Baza ponownie znalazła sposób na defensywę rywali i odzyskała prowadzenie, ale odpowiedź Galacticos po raz kolejny nadeszła za sprawą Madełki. Do przerwy mieliśmy więc 2:2 i wszystko pozostawało otwarte.
Po zmianie stron mecz stał się jeszcze bardziej fizyczny. Było dużo walki, pojedynków i gry na wysokiej intensywności. W pewnym momencie to Galacticos przejęli inicjatywę. Madełko dołożył trzeciego gola, a kolejne trafienia pozwoliły jego drużynie zbudować dwubramkową przewagę.
Baza jednak nie odpuściła. Gospodarze konsekwentnie gonili wynik i w końcówce dopięli swego. Dawid Lewandowskitrafił w 36. i 41. minucie, a później do siatki trafił jeszcze Tomek Białek. Ostatecznie żadna ze stron nie zadała decydującego ciosu.
6:6 – pierwszy remis obu zespołów w tej edycji.
⭐ MVP: Tomek Białek – 1 Baza
Dla obu ekip jest to punkt, który pozostawia pewien niedosyt. Galacticos byli blisko zwycięstwa, mając przewagę w drugiej połowie, natomiast Baza pokazała charakter, wracając do spotkania w momencie, kiedy sytuacja robiła się naprawdę trudna.
CPN UNITED 21:1 BEZ TLENU
Lider bez litości. Demonstracja ofensywnej siły CPN
Bez Tlenu przystępowało do tego spotkania w bardzo trudnej sytuacji kadrowej. Zabrakło 3–4 podstawowych zawodników, a przeciwko rozpędzonemu CPN United takie osłabienia musiały mieć znaczenie.
CPN od początku narzucił własne warunki. Już w 4. minucie wynik otworzył Sebastian Cybulski, a chwilę później rozpoczął się prawdziwy koncert Artura Cybulskiego.
Bez Tlenu próbowało odpowiadać kontratakami, ale CPN skutecznie zatrzymywał większość prób jeszcze przed własną bramką. Przewaga lidera rosła z każdą minutą, a do przerwy było już 8:0.
Po zmianie stron obraz gry praktycznie się nie zmienił. CPN nie zwolnił, kontrolował posiadanie piłki i regularnie dochodził do kolejnych sytuacji. Szczególnie imponująco wygląda dorobek Artura Cybulskiego, który tego dnia zdobył aż 10 bramek i został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.
Bez Tlenu do końca szukało honorowego trafienia i ta determinacja została nagrodzona. W 49. minucie Alan Woźniak, po podaniu Dawida Purzyckiego, zdobył jedyną bramkę swojej drużyny.
Ostatnie słowo należało jednak do CPN – w 50. minucie Kamil Roguski ustalił rezultat na 21:1.
⭐ MVP: Artur Cybulski – CPN United
To wynik, który robi wrażenie, ale warto uwzględnić poważne problemy kadrowe Bez Tlenu. Z perspektywy CPN najważniejszy jest natomiast fakt, że lider zrobił dokładnie to, czego oczekuje się od zespołu walczącego o mistrzostwo – wykorzystał sytuację rywala i nie pozostawił żadnych wątpliwości.
PIASECZNO/BŁYSK 6:7 RODZINA ORLIKEONE
Mecz na styku do ostatnich sekund. Sześć bramek Roshiora nie wystarczyło!
To był jeden z hitów czwartej kolejki.
Rodzina OrlikeOne rozpoczęła znakomicie i już w 3. minucie objęła prowadzenie. Piaseczno/Błysk odpowiedziało jednak błyskawicznie – minutę później Mykola Roshior doprowadził do remisu.
I był to dopiero początek jego kapitalnego występu.
Spotkanie długo toczyło się praktycznie bramka za bramkę. Żaden z zespołów nie był w stanie na dłużej przejąć pełnej kontroli, a przy stanie 3:3 wszystko zaczynało się właściwie od początku. Pierwszą połowę minimalnie lepiej zakończyła Rodzina, schodząc na przerwę przy prowadzeniu 4:3.
Po zmianie stron obraz spotkania się nie zmienił. Ataki przechodziły z jednej strony na drugą, a wynik cały czas pozostawał otwarty.
Kluczowa okazała się końcówka. Maciej Kawecki dwukrotnie trafił do siatki i Rodzina uzyskała dwubramkowy zapas. Piaseczno nie zamierzało jednak składać broni. W 49. minucie Roshior zdobył swoją szóstą bramkę w meczu, zmniejszając stratę do jednego gola.
Na kolejną zabrakło już czasu.
Rodzina OrlikeOne zwycięża 7:6 i dopisuje niezwykle cenne trzy punkty.
⭐ MVP: Mykola Roshior – Piaseczno/Błysk – 6 bramek
Rzadko zdarza się, aby MVP został zawodnik przegranego zespołu, ale sześć trafień Roshiora mówi samo za siebie. Rodzina z kolei potwierdziła, że potrafi wygrywać również mecze, w których o wyniku decydują detale i ostatnie minuty.
PRZECINAK ŁAZY 0:3 TORPEDA CZAPLINEK
Punkty dla Torpedy bez gry
Spotkanie zakończyło się walkowerem 3:0 dla Torpedy Czaplinek.
Dla Torpedy oznacza to pierwsze trzy punkty w VI edycji. Przecinak pozostaje natomiast jedynym zespołem Dywizji 1 bez zdobyczy punktowej po czterech kolejkach.
CO PO IV KOLEJCE W DYWIZJI 1?
Na czele nie ma zmiany – CPN United jest bezbłędny. Cztery mecze, cztery zwycięstwa, 12 punktów i bilans bramkowy 36:6. CPN nie tylko prowadzi, ale ma już trzy punkty przewagi nad najbliższymi rywalami.
Za liderem robi się jednak bardzo interesująco. Bez Tlenu oraz Rodzina OrlikeOne mają po 9 punktów. Wysoka porażka Bez Tlenu mocno pogorszyła bilans bramkowy tej drużyny, podczas gdy Rodzina po zwycięstwie nad Piasecznem ma bilans +4.
Dalej mamy Piaseczno/Błysk – 6 pkt, a za nim Galacticos i 1 Bazę – po 4. Torpeda dzięki walkowerowi zdobyła pierwsze trzy punkty, natomiast Przecinak wciąż czeka na otwarcie swojego dorobku.
Najważniejszy wniosek? CPN zaczyna uciekać, ale za jego plecami sytuacja nadal jest bardzo otwarta. Przy trzech kolejkach pozostających do końca rundy zasadniczej każde potknięcie może mieć ogromne znaczenie.
DYWIZJA 2
FRIENDS 18:0 LAMPARTY LESZNOWOLA
Bezwzględna skuteczność lidera
Sam wynik może sugerować spotkanie bez historii, ale pierwsza część meczu wcale nie była tak jednostronna, jak wskazuje końcowe 18:0.
Lamparty próbowały konstruować własne akcje i dochodziły do sytuacji, jednak brakowało najważniejszego – wykończenia. Friends prezentowali dokładnie odwrotną charakterystykę.
Lider cierpliwie czekał na błędy rywali, odbierał piłkę i natychmiast przechodził do kombinacyjnych ataków. Praktycznie każda poważniejsza okazja Friends niosła ogromne zagrożenie pod bramką Lampartów.
Już w 1. minucie wynik otworzył Karol Łapot, a później ofensywa Friends nabierała coraz większego rozpędu.
W drugiej połowie przewaga była już całkowita. Friends nie pozwalali rywalom rozwinąć skrzydeł, a jednocześnie regularnie dokładali kolejne trafienia.
Co warte podkreślenia – obie drużyny grały bez zmian, a mimo tego Friends utrzymali intensywność i skuteczność do samego końca.
Bardzo mocny występ zanotował Bartosz Woźniak, który zdobył sześć bramek i został MVP spotkania. Karol Łapot również sześciokrotnie wpisał się na listę strzelców.
⭐ MVP: Bartosz Woźniak – Friends
Friends po czterech kolejkach pozostają niepokonani i właśnie objęli samodzielne prowadzenie w tabeli.
CZARNE PANTERY UNITED 5:6 CPN UNITED CASTILLA
Jeden gol różnicy i emocje do końca
Jeżeli ktoś szukał meczu, w którym wynik mógł przechylić się w każdą stronę, dostał go właśnie tutaj.
Lepiej rozpoczęła Castilla. Łukasz Szwedo trafił już w 6. minucie, ale Czarne Pantery – mimo problemów kadrowych – odpowiedziały bardzo dobrze.
Po dwóch składnych akcjach Pantery odwróciły wynik. Ważną rolę odgrywał również ich bramkarz, który w odpowiednim momencie zatrzymał świetną okazję CPN.
Castilla stopniowo zwiększała jednak nacisk i w końcu doprowadziła do wyrównania. Kiedy wydawało się, że pierwsza część zakończy się remisem, w doliczonym czasie Tomasz Zakrzewski dał Panterom prowadzenie 3:2.
Po przerwie Castilla odpowiedziała bardzo mocno i przejęła inicjatywę. Spotkanie pozostawało jednak niezwykle nerwowe.
Jednym z kluczowych momentów była interwencja bramkarza CPN przy rzucie karnym. Przy tak niewielkiej różnicy bramkowej jedna obrona mogła zdecydować o losach całego meczu.
Pantery walczyły do końca, ale ostatecznie to CPN United Castilla zwyciężyło 6:5.
⭐ MVP: Mateusz Poziomecki – CPN United Castilla
Castilla zgarnia trzeci komplet punktów, ale Czarne Pantery mimo czwartej porażki pokazały, że ich miejsce w tabeli niekoniecznie oddaje poziom, jaki potrafią zaprezentować. Tym razem do pierwszych punktów zabrakło naprawdę niewiele.
LAKOKSY OLD BOYS 10:12 PIWNE ORŁY GABRYELIN
22 gole! Jeden z najbardziej szalonych meczów kolejki
Tutaj defensywa zdecydowanie ustąpiła miejsca ofensywie.
Piwne Orły szybko otworzyły wynik, ale Lakoksy odpowiadały i przez dużą część spotkania trwała prawdziwa wymiana ciosów. Oba zespoły regularnie znajdowały drogę do bramki rywala, a prowadzenie nie dawało żadnego poczucia bezpieczeństwa.
W ekipie Lakoksów ciężar zdobywania bramek rozkładał się na kilku zawodników. Trafiali m.in. Adam Lipka-Chudzik, Marcin Tywonek, Piotr Kisiel i Filip Ciara.
Po drugiej stronie błyszczał jednak Gracjan Brzeziński.
Lider klasyfikacji strzelców Dywizji 2 po raz kolejny pokazał ogromną skuteczność. W tym spotkaniu dołożył kolejne trafienia do swojego imponującego dorobku i odegrał kluczową rolę w zwycięstwie Piwnych Orłów.
Przy wyniku 10:12 o spokojnej końcówce nie mogło być mowy. Lakoksy cały czas pozostawały w kontakcie, ale ostatnie słowo należało do zespołu z Gabryelina.
⭐ MVP: Gracjan Brzeziński – Piwne Orły Gabryelin
To bardzo ważne zwycięstwo Piwnych Orłów, które pozwala im utrzymać bezpośredni kontakt z liderem. Dla Lakoksów jest to z kolei pierwsza porażka po serii trzech zwycięstw.
BIMBROWNICY 0:6 FC CUDEE MĄ
Bramkarz długo ratował Bimbrowników. W końcu napór zrobił swoje
FC Cudee Mą od pierwszych minut wyglądało na zespół konkretniejszy.
Już w 2. minucie po indywidualnej akcji wynik otworzył Bartek Szynkaruk. Nie oznaczało to jednak natychmiastowego załamania Bimbrowników.
Wręcz przeciwnie – przez długi czas ich bramkarz robił wszystko, żeby utrzymać drużynę w meczu. Bronił strzały z dystansu, zatrzymał również groźną próbę zza pola karnego, a w jednej z sytuacji pomogła mu poprzeczka.
Bimbrownicy także otrzymali swoją szansę na powrót do spotkania, ale zmarnowali stuprocentową sytuację.
Z czasem przewaga Cudee Mą stawała się jednak coraz bardziej widoczna. Błędy i bierność w defensywie Bimbrowników zaczęły się mnożyć, a rywale konsekwentnie z nich korzystali.
Szynkaruk trafił jeszcze w 32. i 38. minucie, kompletując hat-tricka, a w końcówce kolejne gole zdobyli Tomasz Kowalski, Mateusz Kozłowski i Łukasz Kowalski.
Ostatecznie 6:0 dla FC Cudee Mą.
⭐ MVP: Bartek Szynkaruk – FC Cudee Mą
Wynik jest wysoki, choć przez sporą część spotkania bramkarz Bimbrowników skutecznie opóźniał to, co później stało się nieuniknione. Cudee Mą wraca na zwycięską ścieżkę i pozostaje w grze o czołowe miejsca.
DYWIZJA 2 – TU ZACZYNA ROBIĆ SIĘ NAPRAWDĘ CIASNO!
Po czterech kolejkach na szczycie mamy Friends – 10 punktów. Trzy zwycięstwa, jeden remis, zero porażek i bilans 34:10 sprawiają, że to właśnie Friends jako jedyni pozostają niepokonani.
Ale wystarczy spojrzeć piętro niżej.
Piwne Orły Gabryelin – 9 pkt.
CPN United Castilla – 9 pkt.
Lakoksy Old Boys – 9 pkt.
A więc aż trzy zespoły znajdują się punkt za liderem!
Co więcej, Lakoksy mimo czwartej pozycji mają najwięcej zdobytych bramek w całej dywizji – 40 w czterech spotkaniach. Friends mogą natomiast pochwalić się najlepszą defensywą – tylko 10 straconych goli.
FC Cudee Mą ma 6 punktów i po efektownym 6:0 również nie powiedziało ostatniego słowa. Bimbrownicy mają 4 punkty, natomiast Czarne Pantery i Lamparty wciąż czekają na pierwszą zdobycz.
Tutaj naprawdę jeden weekend może wywrócić tabelę do góry nogami.
IV KOLEJKA W LICZBACH
W obu dywizjach padło tym razem mnóstwo bramek, ale szczególnie zapamiętamy kilka indywidualnych występów.
Artur Cybulski zdobył aż 10 bramek w jednym spotkaniu, Mykola Roshior strzelił wszystkie 6 goli Piaseczna/Błysk, a w Dywizji 2 ponownie błysnął Gracjan Brzeziński, który po czterech kolejkach ma już 20 trafień.
W klasyfikacji asyst Dywizji 1 prowadzi Michał Grzymała z CPN United – 9 asyst, natomiast w Dywizji 2 najlepszy jest Filip Ciara z Lakoksów Old Boys – 10 asyst.
Wśród bramkarzy po czterech kolejkach najwyżej plasują się Krystian Wilczkowski (CPN United) w Dywizji 1 oraz Maciej Bogucki (CPN United Castilla) w Dywizji 2.
Jedno jest pewne: po czterech kolejkach nie brakuje kandydatów do indywidualnych wyróżnień, ale walka o najważniejsze cele dopiero wchodzi w decydującą fazę.
Przed nami V kolejka, a przy tak niewielkich różnicach w tabelach każdy gol i każdy punkt zaczynają ważyć coraz więcej. 🔥⚽
Lesznowolska Liga 6-stek – tutaj amatorska piłka ma swoje emocje!








