Piąta kolejka VI edycji Lesznowolskiej Ligi 6-stek przyniosła wszystko, czego można oczekiwać od decydującej części sezonu. Były wysokie zwycięstwa, mecze rozstrzygane w końcówkach, efektowne bramki i spotkania, w których losy punktów zmieniały się niemal do ostatniego gwizdka.
W Dywizji 1 CPN United po raz kolejny potwierdził swoją siłę i po pięciu spotkaniach pozostaje jedynym zespołem z kompletem punktów. Za jego plecami trwa jednak walka pomiędzy Bez Tlenu i Rodziną Orlikone, które mają po 12 punktów.
W Dywizji 2 sytuacja jest jeszcze bardziej napięta. Friends utrzymali pozycję lidera, ale CPN United Castilla traci do nich zaledwie punkt. Za czołową dwójką aż trzy drużyny mają po 9 punktów. Przed nami dwie ostatnie kolejki, więc margines błędu robi się coraz mniejszy.
🔵 DYWIZJA 1
CPN United nie zwalnia. Mistrzowska kontrola i jedenaście bramek
1 BAZA – CPN United 2:11
Początek spotkania nie zapowiadał aż tak wysokiego wyniku. Obie drużyny rozpoczęły dość ostrożnie, choć z każdą kolejną minutą CPN coraz mocniej przenosił ciężar gry na połowę 1 BAZY. Lider długo wymieniał podania i cierpliwie szukał miejsca do stworzenia przewagi.
Co ciekawe, bardzo aktywnie w rozegraniu uczestniczył bramkarz CPN – Krystian Wilczkowski. To właśnie on zdecydował się na uderzenie z dystansu i otworzył wynik spotkania już w 4. minucie. Chwilę później Artur Cybulskipodwyższył na 2:0.
1 BAZA nie zamierzała jednak od razu składać broni. Dawid Lewandowski wykorzystał jedną z okazji i zdobył bramkę kontaktową. Był to jednak tylko moment, w którym gospodarze zbliżyli się do rywala. CPN nadal prowadził grę, konsekwentnie spychał przeciwnika do defensywy i jeszcze przed przerwą odskoczył na 4:1.
Po zmianie stron różnica zaczęła rosnąć. CPN całkowicie przejął kontrolę, a kolejne bramki zdobywali Michał Grzymała, Franciszek Krześniak, Sebastian Cybulski, Artur Cybulski i Natan Landsberg. Ten ostatni szczególnie mocno zaznaczył swoją obecność w końcówce spotkania, kompletując trzy trafienia.
1 BAZA odpowiedziała jeszcze drugim golem Dawida Lewandowskiego, ale nie była już w stanie zatrzymać rozpędzonego lidera.
CPN wygrał 11:2 i po pięciu kolejkach może pochwalić się bilansem pięciu zwycięstw w pięciu meczach oraz 47 zdobytymi bramkami. Na uwagę zasługuje również występ Krystiana Wilczkowskiego – bramkarz nie tylko wykonywał swoje podstawowe zadania, ale bardzo aktywnie uczestniczył w rozegraniu, zdobył bramkę i dokładał kolejne podania otwierające akcje zespołu.
MVP: Krystian Wilczkowski
Bez Tlenu zatrzymuje Piaseczno/Błysk. Twardy mecz zakończony wysokim wynikiem
Bez Tlenu – Piaseczno/Błysk 6:1
Końcowy rezultat może sugerować jednostronne spotkanie, ale szczególnie pierwsza połowa wyglądała zupełnie inaczej. Od początku oglądaliśmy bardzo wyrównaną i twardą rywalizację. Oba zespoły walczyły o każdy metr boiska, a groźne sytuacje pojawiały się po obu stronach.
Na pierwszą bramkę trzeba było czekać aż do 22. minuty. Wtedy Alan Woźniak znalazł sposób na defensywę Piaseczna/Błysku i dał Bez Tlenu prowadzenie 1:0. Z takim wynikiem obie drużyny zeszły na przerwę.
Po zmianie stron obraz spotkania zaczął się jednak zmieniać. Patryk Jasnoch podwyższył prowadzenie, a Bez Tlenu nabrało rozpędu. Zespół coraz częściej dochodził do sytuacji bramkowych i przede wszystkim potrafił je wykorzystywać.
Dominik Nowak oraz ponownie Jasnoch dokładali kolejne trafienia i w pewnym momencie na tablicy widniało już 5:0. Piaseczno/Błysk walczyło do końca, a honorową bramkę zdobył w 48. minucie Vladyslav Zolotarov.
Ostatnie słowo należało jednak ponownie do Bez Tlenu. Dominik Nowak trafił w doliczonym czasie i ustalił wynik na 6:1.
To niezwykle ważne trzy punkty dla Bez Tlenu, które z bilansem czterech zwycięstw i jednej porażki pozostaje w bezpośrednim kontakcie z czołówką.
MVP: Dominik Nowak
Torpeda była o krok od porażki. Dwie kontry w końcówce dały remis!
Galacticos – Torpeda Czaplinek 5:5
Jeden z najbardziej zwariowanych meczów tej kolejki.
Torpeda rozpoczęła znakomicie. Już w 3. minucie Mateusz Adamek wykorzystał swoją okazję i dał zespołowi prowadzenie. Później gra długo była wyrównana i żadna ze stron nie potrafiła wypracować wyraźnej przewagi.
Wszystko zmieniło się tuż przed przerwą. Galacticos przeprowadzili dwie szybkie akcje i w krótkim odstępie dwukrotnie trafili do siatki. Najpierw zrobił to Jarek Kisin, a następnie Oliwier Pierściński. Zamiast prowadzenia Torpedy mieliśmy więc 2:1 dla Galacticos.
Po przerwie Torpeda odpowiedziała. W 33. minucie Jakub Adamek doprowadził do remisu, a niedługo później Nikodem Oliszewski dał swojej drużynie prowadzenie 3:2.
Wtedy przebudzili się Galacticos. Trzy kolejne gole całkowicie odmieniły sytuację i przy stanie 5:3 wydawało się, że gospodarze dowiozą zwycięstwo.
Torpeda zostawiła jednak najlepsze na sam koniec.
W ostatnich minutach dwie skuteczne kontry zakończył Nikodem Oliszewski. Najpierw trafił w 48., a następnie w 49. minucie, kompletując hat-tricka i ratując dla swojego zespołu punkt.
5:5 – po meczu pełnym zwrotów akcji trudno było o bardziej sprawiedliwe zakończenie.
MVP: Nikodem Oliszewski – 3 gole i asysta
Rodzina Orlikone cierpliwa do końca. Przecinak walczył, ale punkty pojechały do Grójca
Przecinak Łazy – Rodzina Orlikone 2:5
Początek meczu był bardzo wyrównany. Przecinak dobrze przeciwstawiał się jednemu z czołowych zespołów Dywizji 1, a przez długi czas żadna ze stron nie potrafiła otworzyć wyniku.
Dopiero w 16. minucie Piotr Rączkowski zdobył pierwszą bramkę dla Rodziny Orlikone. Przecinak odpowiedział cztery minuty później – Jakub Kośmider doprowadził do remisu i ponownie wszystko zaczynało się od początku.
Jeszcze przed przerwą Rodzinka odzyskała jednak prowadzenie. Do siatki trafił Maciej Kawecki, dzięki czemu jego zespół schodził na przerwę przy wyniku 2:1.
Po zmianie stron Przecinak długo pozostawał w grze. Spotkanie nadal było wyrównane, ale w decydującym fragmencie dużo skuteczniejsza okazała się Rodzina Orlikone.
W 43. minucie trafił Jakub Biedrzycki, a następnie dwa kolejne gole zdobyli Piotr Rączkowski i Maciej Kawecki. W kilka minut wynik urósł do 5:1.
Przecinak odpowiedział jeszcze trafieniem Mateusza Ząbkiewicza w doliczonym czasie, ale nie mogło ono już zmienić losów spotkania.
Rodzina Orlikone wygrała 5:2, odniosła czwarte zwycięstwo w sezonie i pozostaje w ścisłej czołówce Dywizji 1.
MVP: Maciej Kawecki
🔵 Co po 5. kolejce w Dywizji 1?
CPN United pozostaje bezbłędny: 5 meczów, 5 zwycięstw i 15 punktów. Lider dodatkowo imponuje ofensywą – zdobył już 47 bramek.
Za nim mamy bardzo ciekawą sytuację. Bez Tlenu oraz Rodzina Orlikone mają po 12 punktów, więc walka o czołowe miejsca pozostaje otwarta.
Piaseczno/Błysk ma 6 punktów, Galacticos 5, natomiast Torpeda Czaplinek i 1 BAZA po 4. Przecinak Łazy wciąż czeka na pierwsze punkty.
Przed nami tylko dwie kolejki. CPN ma przewagę, ale matematycznie niczego nie można jeszcze uznać za zakończone.
🟠 DYWIZJA 2
Bimbrownicy zatrzymują jednego z najgroźniejszych rywali
Bimbrownicy – Piwne Orły Gabryelin 5:3
Bimbrownicy odnieśli bardzo cenne zwycięstwo, pokonując Piwne Orły Gabryelin 5:3. Spotkanie było zacięte, a obie drużyny miały swoje momenty, jednak to Bimbrownicy okazali się skuteczniejsi w kluczowych fragmentach.
Już w 3. minucie wynik otworzył Yoko Myagmargarig, który od początku był bardzo aktywny w ofensywie. Później do siatki trafiali również Michał Kowalski oraz Maciej Sałuda.
Piwne Orły, mające w swoich szeregach lidera klasyfikacji strzelców Gracjana Brzezińskiego, nie zamierzały odpuszczać. W drugiej części spotkania próbowały odrabiać straty, ale Bimbrownicy potrafili odpowiadać.
W 26. minucie Yoko zdobył swoją drugą bramkę, a kolejne trafienie Damiana Byrtka pozwoliło Bimbrownikom utrzymać bezpieczną przewagę.
Piwne Orły walczyły do końca. Trafiali Gracjan Brzeziński oraz Paweł Juszczyk, ale ostatecznie komplet punktów został po stronie Bimbrowników.
Warto również zwrócić uwagę na kilka bardzo dobrych interwencji bramkarzy, dzięki którym wynik – mimo ośmiu zdobytych bramek – mógł być jeszcze wyższy.
MVP: Yoko Myagmargarig – 2 gole
FC Cudee Mą urządza festiwal bramek
FC Cudee Mą – Lamparty Lesznowola 8:1
FC Cudee Mą nie pozostawiło rywalom większych złudzeń. Już w 2. minucie Jakub Kozłowski otworzył wynik i był to początek bardzo mocnego występu całego zespołu.
Cudee Mą grało szybko, skutecznie i przede wszystkim regularnie tworzyło zagrożenie pod bramką Lampartów. Kolejne trafienia dokładali Błażej Kozłowski, Mateusz Kozłowski i Mateusz Dytmar.
Nie chodziło jednak wyłącznie o liczbę bramek. Kilka akcji mogło naprawdę podobać się obserwującym spotkanie, a ozdobą meczu było kapitalne uderzenie z woleja – piłka po kontakcie z poprzeczką wpadła w samo okienko.
Lamparty miały zdecydowanie większe problemy z konstruowaniem własnych akcji. Brakowało dokładności i spokoju w rozegraniu, przez co rywale regularnie odzyskiwali piłkę i rozpoczynali kolejne ataki.
Honorowe trafienie zdobył w 38. minucie Bartosz Dudowicz, ale losów spotkania nie można było już odwrócić.
FC Cudee Mą wygrało 8:1 i po pięciu kolejkach ma na koncie 9 punktów, pozostając w grze o najwyższe miejsca.
MVP: Błażej Kozłowski
Dziewięć bramek i walka do końca. Castilla minimalnie lepsza od Lakoksów
Lakoksy Old Boys – CPN United Castilla 4:5
To było spotkanie dla tych, którzy lubią mecze trzymające w napięciu do ostatnich minut.
CPN United Castilla dobrze wykorzystywał swoje sytuacje, ale Lakoksy ani przez moment nie zamierzały pozwolić rywalom spokojnie kontrolować wydarzeń.
W 9. minucie prowadzenie Lakoksom dał Filip Ciara, jednak później do głosu zaczęła dochodzić Castilla. Mateusz Poziomecki, Damian Chojnowski i Wiktor Rajski sprawili, że wynik zaczął przechylać się na stronę CPN.
Lakoksy odpowiedziały przede wszystkim za sprawą Łukasza Kowalskiego. Jedną z ozdób spotkania było jego efektowne trafienie z rzutu wolnego.
Na osobne wyróżnienie zasługują obaj bramkarze. Choć łącznie padło dziewięć goli, zarówno Tomasz Pirogow, jak i Maciej Bogacki wielokrotnie ratowali swoje zespoły.
Końcówka była prawdziwą wymianą ciosów. Lakoksy próbowały doprowadzić do remisu, ale Castilla przetrwała napór i zwyciężyła 5:4.
To czwarte zwycięstwo CPN United Castilla w pięciu spotkaniach. Zespół ma już 12 punktów i pozostaje tuż za plecami lidera.
MVP: Wiktor Rajski
Friends z kolejnym pokazem siły. Dziesięć bramek lidera
Friends – Czarne Pantery United 10:2
Friends ponownie pokazali, dlaczego znajdują się na szczycie tabeli Dywizji 2.
Od pierwszych minut zespół dobrze operował piłką, spokojnie budował swoje akcje i konsekwentnie wykorzystywał przestrzeń pozostawianą przez Czarne Pantery.
Już w 5. minucie wynik otworzył Grzegorz Gaworek. Chwilę później dwukrotnie do siatki trafił Yauhen Mialik i Friends szybko przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem.
Czarne Pantery próbowały odpowiedzieć. Alan Gomuła i Mariusz Sobieszek zdobyli po bramce, ale za każdym razem Friends potrafili szybko odzyskać inicjatywę.
Bardzo aktywny był Paweł Michński, który nie tylko zdobywał bramki, ale także pracował na kolejne trafienia kolegów. Swoją cegiełkę dołożyli również Bartłomiej Salczyński oraz Karol Łapot.
Końcówka należała natomiast do Bartosza Woźniaka. Trzy trafienia pozwoliły mu skompletować hat-tricka i przypieczętować wysokie zwycięstwo Friends 10:2.
Lider po pięciu kolejkach pozostaje niepokonany.
MVP: Paweł Michński
🟠 Dywizja 2 robi się naprawdę ciasna
Po pięciu kolejkach na prowadzeniu pozostają Friends – 13 punktów i bilans 44:12. Zaledwie punkt mniej ma CPN United Castilla, więc walka o pierwsze miejsce wciąż jest całkowicie otwarta.
Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja za ich plecami. FC Cudee Mą, Piwne Orły Gabryelin i Lakoksy Old Boys mają po 9 punktów. Oznacza to, że jeden wynik może całkowicie zmienić układ środkowej części tabeli.
Bimbrownicy po zwycięstwie nad Piwnymi Orłami mają 7 punktów i również nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.
Czarne Pantery United oraz Lamparty Lesznowola nadal czekają na pierwsze punkty VI edycji.
🔥 ZOSTAŁY DWIE KOLEJKI
Pięć serii spotkań za nami. Zostały już tylko dwie.
W Dywizji 1 CPN United zbudował przewagę, ale Bez Tlenu i Rodzina Orlikone wciąż pozostają w grze. W Dywizji 2 Friends czują na plecach oddech Castilli, a za nimi trwa walka kilku zespołów, które dzieli naprawdę niewiele.
Do tego dochodzą indywidualne klasyfikacje strzelców, asystentów i bramkarzy, gdzie również daleko jeszcze do ostatecznych rozstrzygnięć.
Teraz każdy punkt zaczyna ważyć podwójnie. Przed nami decydująca część VI edycji Lesznowolskiej Ligi 6-stek.⚽🔥








